środa, 4 maja 2011

Jak zostałam blogerką ?!

Wiele w moim życiu dzieje się przypadkiem. I tak było z blogowaniem .Blisko dwa lata temu w maju mój kochany mężuś miał jechać na kurs do Piotrkowa Trybunalskiego . Cóż skoro jedzie to postanowiłam też sobie zrobić z nim wycieczkę . Zrobiłam rezerwację pokoju w tym hotelu i zdecydowałam odwiedzić mało znany mi region Polski. Oczywiście pomyślałam o książce - bo bez niej się nie ruszę - to konieczny towarzysz w każdej podróży . No i naszło mnie na jakąś nowość , hit z góry rankingów, a że sąsiadka do 4 nad ranem czytała "Dom nad rozlewiskiem" to zaciekawiły mnie opinie o tej książce. No i zaczęłam szukać w necie .
Wpisałam w Gogle tytuł i słowo recenzja - a wyszukiwarka wyrzuciła mi przede wszystkim listę blogów . Ups przepadłam na kilka godzin dla świata - zaczęłam czytać nie tylko opinie o powieści Kalicińskiej , ale i oglądać blogi . Najbardziej zapadł mi w pamięci blog Joasi Gołaszewskiej Kalio
http://www.kalioczyta.blogspot.com/ .I w główce pojawiła mi się myśl - a może ja sama tak zacznę pisać ? Skoro stać mnie było na dyskusje z polonistką panią Anią w maturalnej klasie w liceum i spory z nią - to może uda mi się pisać i dzielić z tym co siedzi w duszy po lekturze ? !
Po trzech tygodniach od tej myśli założyłam bloga - ech te pierwsze "recenzje " były na etapie chyba "żłobkowym " - ale w miarę pisania ..... chyba coś lepszego zaczęłam tworzyć . Potem przeniosłam blog na dłużej na Onet , a styczniu tego roku pod ten adres .Oczywiście wiem ,że moje recenzje nie są profesjonalne , że dużo im do doskonałości - ale pisanie daje mi frajdę i satysfakcję .Czy ktoś chce zacząć przygodę z blogiem ? - polecam -warto spróbować !!!!!!!!!!!

5 komentarzy:

  1. Moje początki również nie były najlepsze, ale chyba każdy z nas 'jakoś' zaczyna i dopiero z czasem się rozwija. To jest w tym najfajniejsze - można zajrzeć do archiwum i prześledzić, jak bliscy nam blogerzy powoli wykształcali swój styl, powoli się rozwijali, jakie drogi obierali itd. :)

    Obyśmy wszyscy wytrwali w blogowaniu jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie jestem na początku tej blogowej przygody :)
    A że w domu nie bardzo mam komu opowiadać o wrażeniach z przeczytanych książek,męża interesują wyłącznie kolumny sportowe w gazetach;),więc postanowiłam opisywać je na blogu.Całkowicie nieprofesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ to nie chodzi o profesjonalne recenzowanie, tu chodzi o przekazanie emocji, które towarzyszą nam w obowaniu z kolejną powieścią. Bez przesady z tą samokryyką, jeśli człowiek jest szczery i nie sili się na udawanie kogoś kim nie jest i czytanie tego, co mu nie podchodzi, to jest dobrze odbierany i szczęśliwy, bo czyta fajne książki i może się dzielić wrazeniami

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już od trzech lat pisze i pisze po swojemu, i bardzo mi z tym dobrze. Ale zanim zaczęłam pisać o książkach to miałam trzy różne blogi o wszystkim i o niczym. Dopiero ten o książkach dał mi satysfakcję z tego co robię a przy okazji uporządkował moje książki :)I choć zdarzały mi się okresy kiedy nie chciało mi się już pisać, to i tak po góra miesiącu tęskniłam za blogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za takie wyróżnienie - ogromnie mnie zaskoczyłaś:)
    A jeśli chodzi o poziom recenzji, to podpisuję się pod tym, co pisze Kasia - najważniejsze, to pisać w zgodzie ze sobą. I Twoje zdanie nie musi być podobnego do większości - to też jest ogromnie ważne.
    Gdy ja zaczynałam 4,5 roku temu, jeszcze na onecie, to byl koszmar. Jak wspomnę moje pierwsze notki...:D

    OdpowiedzUsuń