wtorek, 19 maja 2015

Santiago Pajares "Książka, której nie ma"


Wydawnictwo Pascal
data wydania 20 maja 2015
stron 320
ISBN 978-83-7642-534-4

Pisarzu, kim jesteś?

Dziś w świetle blogowych reflektorów książka - odkrycie. Powieść, co do której nie miałam pojęcia co mnie czeka w trakcie jej czytania. Okazało się, że to propozycja która jest strzałem w dziesiątkę mojego gustu. Bo ja bardzo lubię książki, które z każdą przeczytaną stroną wciągają coraz mocniej, oplątują czytelnika swoją fabułą i wywołują serię zachwytów, której długo nie ma końca.

Po literaturę hiszpańską sięgam bardzo rzadko. Może to błąd? Pomyślałam sobie, gdy poznałam zakończenie "Książki, której nie ma". A może po prostu odkryłam kolejnego autora, którego dodam do listy ulubionych i będę śledzić kolejne ukazujące się pozycje? Jakby nie było tę książkę chcę Wam w dniu jej premiery gorąco polecić, bo jest naprawdę doskonała. Powieść ma w zasadzie dwóch głównych bohaterów. Jednego z nich poznajemy od pierwszej strony. Jest nim David, który pracuje w Wydawnictwie Khoan. Opiekuje się pisarzami, pomaga im w twórczych kryzysach, doradza, dodaje otuchy. Jego szef bardzo go ceni i pewnie dlatego zleca mu zadanie trudne, za wykonanie którego czeka go sowita nagroda w postaci awansu i podwyżki albo dość prawdopodobna wizja bezrobocia. Wydawnictwo w którym pracuje David ma swoją wielką gwiazdę. Swojego asa, przysłowiową kurę znoszącą złote jajka. Jest nią pisarz mający w dorobku znakomitą sagę, której kolejne tomy podbiły serca milionów czytelników, a wydawcę uratowały od bankructwa i przyniosły mu krociowe zyski. W miarę upływu czasu ów tajemniczy, anonimowy pisarz wysyłał na madrycki adres kolejne tomy i numer konta dla przelania gaży. Od pewnego czasu milczy, nie dosyła swoich książek. David ma go odnaleźć sugerując się wskazówkami zatrudnionego detektywa i sprawić, by fani Thomasa Mauda dostali to, na co czekają. Nowe książki. Śledztwo prowadzi do małej wioski położonej w Pirenejach. To tu ma prawdopodobnie mieszkać ów pisarz mający sześć palców... i ogromny talent. Cy uda się go odnaleźć? Odsyłam do powieści, która zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie, jak najbardziej pozytywne i którą wręcz pokochałam.

Wcześniej wspomniałam jeszcze o drugim głównym bohaterze. To młody mężczyzna, który spadł na życiowe dno. Jest w szponach nałogu, ale pewnego dnia kradnie przypadkowo pierwszy tom sagi Mauda. I ta książka, oczywiście oprócz jego woli i zacięcia zmienia jego życie. Fran postanawia skończyć po wielu latach z narkomanią. Jego walka oprócz poszukiwań autora "Spirali" stanowi jeden z dwóch głównych wątków na których oparto fabułę powieści Pajaresa. Ale to nie wszystko o czym przeczytacie na jej kartach. Przewiną się też wątki o miłości, przyjaźni, ludzkiej solidarności wobec bólu, cierpienia i choroby. Kto się zagłębi w lekturę tej książki będzie miał okazję zawitać do małej wioski położonej na końcu świata, w górach, która jest miejscem zarówno urokliwym jak i specyficznym. Tu czas płynie inaczej niż w Madrycie, co podkreśla przybywający tu David z żoną. Ludzie nie spieszą się, mają dla siebie więcej czasu, ale i traci się w tym miejscu anonimowość. No i nie brak ciekawych zwyczajów, obrzędów, tradycji. Są klimatyczne miejsca jak pewna aleja drzew, jest ciekawa gospoda o nazwie Era Humaneja. Są lokalne potrawy i specyficzna społeczność. Bredagos, owa wioska o której piszę wcześniej jest na tyle niesamowita, że chętnie sama spędziłabym w niej wakacje.

To nie jest kryminał, nie żadna sensacja, jednak książka trzymała mnie mocno w napięciu i z wypiekami na policzkach czekałam na rozwiązanie zagadki. Podczas czytania wzruszałam się, dopingowałam w walce z nałogiem Frana, delektowałam się klimatem tej lektury. Byłam w ciekawym świecie, w którym mieszkające postacie są bardzo wyraziste, ludzkie, nieidealne, przeżywają prawdziwe życie, w którym nic nie jest perfekcyjne i zdarzają się wzloty oraz upadki. Powieść niesie w sobie dużą dawkę optymizmu, umacnia wiarę w dobroć ludzkich serc, zachęca do pracy nad sobą, do przezwyciężania własnych słabości. Każdy z nas może wiele, czasem by osiągnąć sukces trzeba mocno pracować, ale wylany pot może przynieść wspaniałe efekty. Nic w życiu nie przychodzi łatwo, dlatego nie można się poddawać. I warto mieć marzenia, warto dążyć by stały się rzeczywistością. "Książka, której nie ma" jest idealną propozycją dla moli książkowych, bo mogą w niej podejrzeć pracę wydawnictwa i osób jak David, które pracują wraz z autorami by księgarskie półki nie były puste. By w pełni uświadomić Wam jakie wrażenie wywarła na mnie ta pozycja posłużę się cytatem z niej, który idealnie oddaje moje uczucia: "Historia i postacie złapały ją w swoją sieć, wytwarzając w niej jakiś rodzaj nieuchronnej fascynacji." (str. 133)
Polecam tę powieść wrażliwcom, miłośnikom dobrego obyczaju, nie tylko kobietom, bo to nie typowe babskie czytadło. To naprawdę wyśmienita czytelnicza gratka. 

6 komentarzy:

  1. To już druga tak pozytywna recenzja tej książki, którą czytam. Coś w tym musi być. Będę polować
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna powieść! Mnie zachwyciła jak mało która. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna powieść! Mnie zachwyciła jak mało która. :)

    OdpowiedzUsuń