niedziela, 3 września 2017

Mary E. Pearson "Fałszywy pocałunek"


Wydawnictwo Initium
data wydania 2017
stron 432
ISBN 978-83-6257-7545

Romantyczna baśń dla młodzieży i dorosłych

Wielu czytelników, którzy jako dzieci lubiło baśnie, w życiu dorosłym zaczytuje się w fantasy. Dzięki książkom należącym do takiego gatunku znów można zajrzeć do wykreowanych w umysłach pisarzy królestw, poznać przygody rycerzy, utożsamić się z księżniczką czy zatracić się w świecie magii, który kusi niczym piękna rusałka. Dla miłośników tego typu literatury Wydawnictwo Initium przygotowało nie lada gratkę. Jest nią cykl Kroniki Ocalałych, a jego pierwszy tom nosi tytuł „Fałszywy pocałunek”. Książka posiada prześliczną okładkę, która rzuca się w oczy i kusi „sięgnij po mnie”. Czy warto to zrobić? Po lekturze zdecydowanie powiem tak, bo ta historia okazuje się miłą i urzekającą powieścią, która ma wiele walorów.

Lia pierwsza córka domu Morrighanów jest księżniczką, a za koroną idą obowiązki. Od młodej panny rodzice i tradycja wymagają mariażu z wyrachowania. Lia wychowana w świecie obowiązku, konwenansów i szacunku dla przeszłości ma poślubić mężczyznę, który zapewni jej królestwu sojusz polityczny, stabilizację i spokój. Problem w tym, że panna młoda ma zobaczyć przyszłego męża dopiero na ślubnej uroczystości. Nie ma pojęcia jak on wygląda, jaki ma charakter, jaką osobowość. Dziewczyna nie chce poświęcić siebie na ołtarzu polityki i w dniu ślubu decyduje się na ucieczkę wraz ze swoją służącą. Na moment przed ceremonią ucieka konno w nieznane. To dowód buntu przed małżeństwem bez miłości, na życie u boku człowieka, którego nie wybrało jej serce. Lia wie, że będzie ścigana, wie, że sporo ryzykuje, ale mimo to wsiada na konia i udaje się do obcego świata, by tam zacząć nowe życie i odnaleźć swoją miłość. Szczęśliwie dociera do odległej wsi i zaczyna pracę w tawernie. Nie ma pojęcia, że ktoś udaje się pod przebraniem jej śladem i że to ktoś, kogo ślepo odtrąciła...

Pierwszy tom Kronik Ocalałych ma to do siebie, że od pierwszej strony wciąga i przyciąga mocno uwagę czytelnika. Ma to miejsce za sprawą magii i świetnego wykreowania uroczego królestwa w którym przyszła na świat księżniczka, która powiedziała stanowcze „nie” życiu bez miłości. Zbuntowana Lia jest bohaterką, która ma wyrazistą, pełną odwagi osobowość i szuka prawdziwego uczucia. Od pierwszych stron łatwo odgadnąć zatem, że będzie to książka o miłości, jej szukaniu i odkrywaniu. Dodatkowo fabuła została okraszona przygodą, magią i klimatem baśni, który zabiera daleko od realnej rzeczywistości. Powieść ma kilku narratorów jednak pierwsze skrzypce odgrywa wśród nich właśnie Lia. Panna, która choć nosi koronę, stąpa twardo po ziemi, jest sprytna, wie czego chce i realizuje swoje cele z determinacją. Obce jej delikatne pozy mimozy i zachcianki. Lia ma w sobie tę iskierkę, za którą czytelnicy bezapelacyjnie ją pokochają od samego początku. Równie ciekawie udało się Autorce odmalować dwie męskie postacie, a każda z nich intryguje i zaciekawia. Plusem książki są również ciekawe opisy świata, w którym rozgrywa się akcja. Wszystko odmalowane jest z aptekarską dokładnością i pełne szczegółów, a przy tym nie brak eleganckiego stylu i zgrabnego operowania piórem. Atutem książki są również wątki fantastyczne.

„Fałszywy pocałunek” czyta się z przyjemnością i lekkością. Tytuł nie jest trudny w odbiorze, a wykorzystane popularne schematy wcale nie nużą, a tylko dodają uroku. To dobry początek cyklu.
Kto lubi przygodę, romans, magię musi poznać opowieść o perypetiach niesfornej księżniczki, która zamiast powinności wobec poddanych wybrała zwyczajne życie.

2 komentarze:

  1. Ostatnio właśnie takie książki polubiłam, więc myślę, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń