środa, 12 czerwca 2019

Gabriela Gargaś "Kochaj mnie czule"


Wydawnictwo Filia
data wydania 2019
stron 340
ISBN  978-83-8075-671-7

Życie jest zbyt krótkie, aby zawsze być rozsądnym



W prozie Gabrieli Gargaś zakochałam się, czytając jej debiutancką powieść „Jutra może nie być”. Moja czytelnicza intuicja podpowiedziała mi, że ta autorka napisze jeszcze wiele rewelacyjnych książek i osiągnie sukces. Tak też się stało, a tej wiosny wydana została jej kolejna powieść. „Kochaj mnie czule” to tytuł, który również podbił moje serce i oderwał na czas czytania od rzeczywistości. Fundamentem fabuły tej lektury jest samo życie. Zwyczajne i przeważnie niekolorowe. Usłane różami, które mają duże kolce.

Główną bohaterką jest kobieta, której los zgotował wiele przykrych niespodzianek. Od dziecka doświadczał ją i zsyłał zbyt wiele i zbyt dużo trudnych przeżyć. Natalia nie miała słodkiego dzieciństwa, nie opływała od najwcześniejszych lat w luksusy. Musiała szybko dorosnąć i walczyć o swoje. Zrezygnować z uczucia, przyjąć na barki życiowe obowiązki i zapomnieć o szaleństwach młodości. Gdy wyszła za mąż, wydawać się mogło, że jej życie odmieni się na lepsze, że będzie jej dane poznać smak sielanki. Niestety, pewnego dnia jej spokój zakłóciła lekarska diagnoza, a wskutek zbiegu okoliczności w życiu Natalii pojawiła się dawna miłość…

Najnowsza powieść autorki „Kiedyś się odnajdziemy” to książka, która wzrusza, przykuwa uwagę i chwyta za serce. Jej lektura napawa nadzieją, że nie ma sytuacji beznadziejnych i zawsze jest jakieś wyjście, że zawsze świeci światełko w tunelu. Los kładzie na barki głównej bohaterki zbyt wiele, ale w niej drzemie moc, która pozwala podnieść się po każdym ciosie. Nie jest to zbyt łatwe. Natalii udaje się otrząsać z kolejnych życiowych trudności i niepowodzeń. Bohaterka jest niczym współczesna siłaczka. Po łzach, po chwilach załamania, wstaje z kolan i bierze się z kłopotami za bary od nowa. Ma wsparcie siostry i matki, a jej motywacją staje się dobro chorego dziecka, które jest dla niej od momentu narodzin najdroższym skarbem. W sytuacji Natalii bywają setki jej rówieśniczek. To właśnie do nich przede wszystkim skierowana jest ta książka. Jej celem jest dodanie skrzydeł, została bowiem napisana ku pokrzepieniu zranionych kobiecych serc.

Od prologu, od pierwszego zdania, treść pochłania bez reszty i trudno się od czytania oderwać. Losy Natalii są burzliwe, a w jej życiu wiele się dzieje. Akcja książki toczy się w dynamicznym rytmie, nie brakuje niespodzianek i momentów zaskoczenia. Zachwycają język i styl, zachwyca sposób, w jaki autorka trzyma pióro i pozwala samemu życiu, przy współudziale swojej wyobraźni, tworzyć świetną książkę. To tytuł mądry, mający głębszy, niż się na pierwszy rzut oka wydaje, wydźwięk. W fabule pojawia się to, co dotyka nas w zwyczajnej codzienności – miłość, ból, choroba, odrzucenie, kłamstwo, radość i trudy rodzicielstwa, zdrada i samotność w trudnych chwilach. Treść absolutnie nie jest przesłodzona, za to pełna realności. Kreacja postaci głównej bohaterki zasługuje na uznanie. Natalia to kobieta z krwi i kości. Mająca słabości i zalety. Zmagająca się z chwilami załamania i samą sobą. Jest taka jak my, czytelniczki, które w tej książce znajdziemy moc i siłę, wzór do naśladowania i receptę na chorobę zwaną życiem. Gratuluję Gabrieli Gargaś świetnego pomysłu na powieść, który został zrealizowany doskonale. Efektem jest lektura, którą z serca polecam każdej kobiecie ceniącej dobrą prozę obyczajową. Jestem pewna, że „Kochaj mnie czule” zapewni miłe chwile i doda sił w mocowaniu się z nie zawsze przyjemną codziennością.


2 komentarze:

  1. Uwielbiam twórczość Gargaś, więc tę książkę właśnie skończyłam wczoraj. Co prawda, nie jest to najlepsza jej powieść, ale na pewno warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuję sobie tytuł :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń