czwartek, 27 grudnia 2012

Rosemary Rogers "Intryga i namiętność"


Wydawnictwo Harlequin
data wydania listopad 2012
stron 400
Romans historyczny
 
W szponach miłości
 
W ferworze przedświątecznych przygotowań, gdy wieczorem kładłam się do łóżka dość zmęczona chciałam przed snem uraczyć się jakąś lekką lekturą, książką która pomoże mi się uspokoić i wyciszyć przed snem. Wybrałam romans historyczny - gatunek po który może sięgam teraz rzadziej niż jakieś 10 lat temu, ale który lubię. Właśnie tego typu książki uważam za baśnie dla dorosłych kobiet, które z małych księżniczek przeobraziły się w dojrzałe damy, ale ten fakt nie wyklucza chęci powrotu od czasu do czasu do świata można rzec baśniowego, w którym piękne panie mają prześliczne toalety i biżuterię, a panowie to dżentelmeni, którzy podbijają serca płci pięknej nie tylko urodą, ale i odwagą.
Akcja powieści Rogers toczy się w XIX wieku w Anglii i Rosji. Dwaj bracia bliźniacy wywodzący się z pewnej bogatej i szanowanej angielskiej rodziny mają odmienne charaktery.
Stefan wiedzie spokojne życie na angielskiej prowincji, ale mimo to ktoś nastaje na jego życie. Edmond będący zaufanym człowiekiem rosyjskiego cara musi porzucić chwilowo misję w Rosji i powrócić do ojczyzny, by zdemaskować osobę, która sprowadza na głowę jego brata niebezpieczeństwo. Jego plany nieco krzyżuje pewna panna, sąsiadka Stefana. Brianna nie ma spokojnego życia. Po śmierci jej papy matka dziewczyny powtórnie wychodzi za mąż. Ojczym uroczej panny nie jest obojętny na jej wdzięki. Jego natarczywe zachowanie nasila się po śmierci jej matki. Brianna prosi o pomoc Stefana, za którego chwilowo podszywa się jego brat. I tu Amor strzela celnie. Edmond i Brianna wpadają sobie w oko........
Ta książka mnie porwała od pierwszej strony. Dlaczego? Dynamiczną akcją, doskonałymi opisami, mnóstwem intryg, które powodują, że akcja jest nieprzewidywalna. Powieść czyta się jednym tchem. Brianna jest uosobieniem anioła i damy z ostrymi pazurkami. Ma ta panna charakterek oj ma. Jest odważna, zdecydowana i bardzo uparta. Ale i traci głowę dla mężczyzny, który ma niespokojną duszę. Jednym słowem trafił swój na swego. Ich romans jest i burzliwy, i namiętny. A na dodatek wokół tejże pary nie brak intryg i spisków. Z jednej strony obleśny ojczym, z drugiej wrogowie Edmonda, spiskujący przeciwko carowi..... Czy mimo to uczucie rozkwitnie? Atutem książki jest jej klimat. Autorce perfekcyjnie udało się przenieść mnie do innego świata, a zwłaszcza do zimowego Petersburga, który jawi się jako miasto piękne i romantyczne. Pełne przepychu z wspaniałym Zimowym Pałacem i carskim dworem na którym wiele się dzieje." Rosyjskie" fragmenty książki podobały mi się najbardziej i cóż, chciałabym przenieść się w tamte czasy i pobyć na dworze Romanowów. Proza Rogers przypomniała mi romanse Barbary Cartland, którymi kiedyś się wręcz zaczytywałam. Znów porwała mnie ta właściwa im magia, znów uwiodła mnie ciekawie wykreowana historia miłosna i nie żałuję czasu na tę dość romantyczną książkę pełną zawirowań akcji, emocji i napięcia. Z serca polecam przeczytanie tego romansu. I życzę niezapomnianych wrażeń.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję serdecznie Wydawnictwu Harlequin.
 

2 komentarze:

  1. Wolę R. Rogers od Barbary Cartland :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię romanse historyczne, idealne na wieczorny relaks!

    OdpowiedzUsuń