poniedziałek, 8 października 2018

Iwona Szelezińska "Kopnij piłkę ponad chmury"



Wydawnictwo Marginesy
data wydania 2018
stron 340
ISBN 978-83-65973-75-7

Nepal - jedyne takie miejsce na Ziemi

Nepal to kraj wyjątkowy do którego chciałabym pojechać. Nepal fascynuje mnie od lat, ale do tej pory patrzyłam na niego przez pryzmat gór i turystyki. Przez Himalaje i leżące w tym kraju ośmiotysięczne szczyty na które docierały polskie wyprawy. Nepal to dla mnie do tej pory stolica Katmadu i jej turystyczna dzielnica Thamel, Lukla i jej charakterystyczne lotnisko oraz trasy trekkingowe do baz pod szczytami, Namche Bazar i Szerpowie. Do tego folkowa muzyka, która mnie bardzo wycisza i relaksuje. To znane mi oblicza Nepalu. 

Dzięki książce Iwony Szelezińskiej odkryłam inne twarze tego kraju. Spojrzałam mniej turystycznie, a bardziej zwyczajnie. Choć moim zdaniem Nepal nie jest nigdy zwyczajny. On jest tak bardzo mistyczny i tajemniczy, pociągający i kryjący sekrety. 

Reportaże z Nepalu zawarte w książce "Kopnij piłkę ponad chmury" dosłownie mnie oczarowały. Po pierwsze dlatego, że zostały napisane w sposób fenomenalny, po drugie ze względu na ich treść i tematykę jaka jest w nich poruszona. Każdy tekst traktuje o czymś wyjątkowym, o czymś, co jest dla nas Europejczyków bardzo egzotyczne. Każdy z nich jest odmienny i przykuwający uwagę, a Autorce udało się w tekście zawrzeć to, co istotne w sposób ciekawy i wyczerpujący, a zarazem bardzo przystępny. Przyswajalny dla laika. Jedenaście tekstów to jedenaście oblicz kraju w którym oprócz rzeszy turystów i wspinaczy żyją normalni, zwyczajni ludzie, których życie toczy się w miastach i wioskach. Ludność Nepalu żyje w większości inaczej niż ludzie na Starym Kontynencie. Są bardziej związani z naturą i zależni od pór roku. Wielu z nich żyje z turystyki i tym wiedzie się lepiej, ale nie wszyscy mają dość środków do życia. Są tacy, którzy przenoszą się z prowincji do miast lub podejmują emigrację zarobkową do Stanów Zjednoczonych i państw Bliskiego Wschodu. 

Nepalczycy są pogodni mimo warunków w jakich żyją. Ich życie odbiega od norm europejskich. Brakuje prądu, drogi pozostawiają wiele do życzenia, a nepalskie kobiety bywają sprzedawane do domów publicznych za granicę. Autorka opowiada o takich kobietach, którym udało się pomóc i wyrwać ich z piekła przemocy i bólu. Ukazuje także dzieci w ośrodku dla nieletnich, których matki odbywają karę pozbawienia wolności. Opowiada historię dziewczynek, w których młode i perfekcyjne fizyczne ciało wstępuje w ramach reinkarnacji duch bogini Kumari, która jest odpowiedniczką indyjskiej bogini śmierci Kali. Iwona Szelezińska zabiera nas w góry, na szlak który wiedzie ku Annapurna Circuit. Pokazuje zwyczajne domy, zwyczaje, obyczaje religijne, podziały społeczne, tradycje świeckie i związane z wiarą. Społeczeństwo złożone z rdzennych Nepalczyków i uchodźców z Tybetu. Życie dzieci i dorosłych, bogatszych i biedoty. 

Książka jest niczym mozaika, która mieni się feerią barw, ale niektóre z nich szybko bledną i stają się matowe. Bo taki właśnie jest Nepal. W tekstach czuć, że Nepal się zmienia, że ewoluuje i chce poprawić warunki życia swoich obywateli. Nie jest to łatwe choćby wskutek takich sytuacji jak trzęsienia ziemi. 
Z kart publikacji wyłania się kraj piękny, który zamieszkują dobrzy, sympatyczni i gościnni ludzie, którzy choć niekiedy niewiele mają, to chcą się dzielić. Tym co mają do jedzenia, dachem nad głową i tym, co myślą i czują. Swoją codziennością. Radościami i smutkami. Swoim życiem. 

Tytuł to najwyższej miary mistrzostwo w gatunku reportażu. Czytałam go z wypiekami na twarzy i smutkiem, że kiedyś skończę lekturę. Tak dobre książki nie powinny mieć końca. Czytając korzystałam z internetu, spoglądałam na mapy, zdjęcia, filmy i słuchałam muzyki. To było wręcz niesamowite przeżycie. Taki przedsmak podróży realnej, która jest moim wielkim marzeniem. 
Z tekstów bije miłość i szacunek do ludzi, kultury i tradycji. Autorka nie boi się pokazać też tego brzydszego oblicza kraju, gdzie dochodzi do wyzysku, przestępstw i cierpienia kobiet oraz dzieci. 
Problemy nie są chowane pod klucz, a wychodzą na światło dzienne. 
Sama lektura jest godna polecenia. Ma wiele plusów. Trudno się od niej oderwać, bo jest po prostu wybitna. Zasługuje na najwyższe noty. I ma jeszcze jeden walor, który dodaje jej niepowtarzalnego kolorytu. Jest napisana z pasją i wielkim sercem. Gorąco polecam nie tylko tym, których fascynuje Azja, góry i inne kultury. Wyjątkowa perła literacka godna rekomendacji. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz