sobota, 7 lutego 2015

Danuta Pytlak "Babie lato"


Wydawnictwo Zysk i S-ka
data wydania 2015
stron 560
ISBN 978-83-7785-561-4

Każdy zasługuje na szczęście!

W ostatnim czasie los obdarzył mnie trudnymi przeżyciami. Trafiłam nagle do szpitala, pochorowałam się, mój organizm osłabł. Po wyjściu z sanktuarium cierpienia ( tak nazywam szpital) znalazłam w skrzynce pocztowej awizo. Na poczcie odebrałam paczkę z wyjątkową książką. Powieścią, która trafiła do moich rąk właśnie wtedy gdy potrzebowałam nabrać sił, gdy konieczne było oprócz chemicznych i literackie lekarstwo. Jej lektura dodała mi mocy, przyniosła mnóstwo pozytywnej energii i dała nadzieję na lepsze jutro, na to, że szczęście może zagościć w życiu każdego, a co złe mija. Zaczytałam się w niej na amen, dziś chcę ją Wam gorąco rekomendować. Bo to książka znakomita, bo to świetny debiut, bo pokochałam ją na zbój. 
Autorka napisała oryginalnie, z wyobraźnią, z pomysłem. Nie odgrzała starego kotleta, a fabułę oparła na ciekawej koncepcji. Ukazała jak zawiłe mogą być ludzkie losy i ścieżki. Dała też znakomitą receptę jak szczęścia, spokoju i pogody życia szukać oraz wyrysowała co może nam w tym przeszkodzić. 
 
Michalina mieszka w stolicy, pracuje w korporacji, właśnie rozstała się z mężem. Musiała, bo on rzucił się w szpony hazardu. Przetrwonił w tajemnicy ich wspólne oszczędności. Powoli kobieta pozbierała się po ciosie. Ale los nadal nie zamierzał jej oszczędzać. Od pewnego czasu Michasię zaczęły dręczyć uporczywe bóle głowy. Czuła się źle i była stale zmęczona. Za radą serdecznej przyjaciółki Agi trafiła na badania. Ich wyniki okazały się złe, a diagnoza poraziła. Michalinę czekała operacja i długie leczenie. Jej świat stanął na głowie i nigdy już nie był taki jak przedtem.A wszystko zmieniła podróż w rodzinne strony, do domu ukochanej babci...
 
Nie wiem czy podołam mając na koncie napisanych ponad pięćset recenzji oddać piękno i wyjątkowość tej książki. Autorka napisała genialnie. Poruszyła w moim sercu wiele strun, wywołała uśmiech na mojej twarzy i doprowadziła do łez. Stworzyła wyjątkową, piękną historię, której bohaterką jest zwyczajna zjadaczka chleba w wieku 30+. Kobieta dojrzała po przejściach, którą los wciąż doświadcza, której funduje różne niespodzianki. Która po latach musi uporać się z przeszłością i bolesnymi wspomnieniami. Odkryć rodzinne sekrety, tajemnice, odgadnąć motywy działania bliskich jej osób, poznać prawdę o własnych rodzicach, którzy nie zgotowali jej słodkiego i beztroskiego dzieciństwa. I wreszcie wybaczyć, co nie jest łatwe.
Książka utrzymana jest w ciepłym i serdecznym klimacie. Co może nieco dziwne mnie w niej najbardziej podobały się najsmutniejsze sceny, kiedy Michasia przeżywa trudny czas związany z chorobą. Autorka opisała je rewelacyjnie, a już szpitalny sen bohaterki to istne mistrzostwo świata. Czytałam ze wzruszeniem, ale i zastanowieniem. W tym momencie lektura stała się odpowiedzią na pytania nurtujące ludzkość od zawsze dotyczące co dalej po śmierci. Pisarka przekonała mnie, że dalej nie ma pustki ale jest ciąg dalszy. 
Całą powieść przeczytałam z przyjemnością. Nie mogłam się od niej oderwać. Zadomowiłam się w tej książce, a bohaterowie stali mi się szybko bardzo bliscy. To książka mądra, z przesłaniem, która zawiera wiele wyjątkowych myśli i rad. Powieść gloryfikuje umiejętność wybaczania nawet najtrudniejszych błędów, najboleśniejszych przeżyć oraz docenia wartość prawdziwej przyjaźni, która z łatwością nawet najtrudniejsze góry może przenieść. Autorka docenia wartości, o których często zapominamy lub których nie doceniamy. I to właśnie staje na drodze naszemu szczęściu. To też książka z prowincją w tle. Zastanawiałam się czy ta lektura ma jakiś minus. Niestety nie dopatrzyłam się go. Według mnie on nie istnieje. "Babie lato" to książka która ma wiele atutów - piękną okładkę, wspaniałą fabułę, świetne dialogi, intrygujące zakończenie. Jest świeża, nietuzinkowa, ciepła - jednym słowem rewelacyjna.Idealna dla miłośników grubych czytadeł.  Gorąco ją polecam i już dziś zapraszam na jutrzejszy konkurs w którym nagrodą będzie właśnie ta książka.

2 komentarze:

  1. Dla mnie tez przydałaby się taka książka dodająca pozytywnej energii;) A grube książki uwielbiam:) Życzę zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń