niedziela, 8 lutego 2015

KONKURS DO WYGRANIA "BABIE LATO" DANUTY PYTLAK

Witajcie Kochani! 
Dziś mam przyjemność zaprosić Was do udziału w konkursie. Nagrodą będzie powieść Danuty Pytlak "Babie lato". Książka drzemie póki co na moim biurku, pachnie nowością i czeka na zwycięzcę.
 Oto regulamin:
1 - konkurs organizuję na moim blogu i do wzięcia udziału zapraszam osoby mające adres do wysyłki w Polsce
2 - sponsorami nagrody są Wydawca i ja  (ponoszę koszty przesyłki)
3- nagrodę przyznam jednej osobie , która odpowie na konkursowe pytanie najciekawiej moim zdaniem i zostawi swój adres mailowy
4- pytanie jest dość proste - wystarczy na nie odpowiedzieć w kilku-kilkunastu zdaniach i polubić fun page mojego bloga na Facebooku https://www.facebook.com/pages/Cudownyswiatksiazek3blogspotcom-blog/1445518105731287?ref=hl oraz profil Wydawnictwa Zysk i S-ka na Facebooku https://www.facebook.com/zyskiska?fref=ts

5 pytanie brzmi:   Wyobraź sobie, że jak główna bohaterka książki dostajesz spadek. Okrągłą sumkę - powiedzmy milion dolarów. Na co przeznaczyłabyś/przeznaczyłbyś tą kwotę? Odpowiedź uzasadnij w kliku zdaniach.
6 - na odpowiedzi czekam od dziś tj. 8 LUTEGO 2015 do 20 LUTEGO 2015 włącznie.
7 - zwycięzcę ogłoszę 21 LUTEGO w poście na blogu i powiadomię ich mailowo.
8 - Zgłoszenia bez adresu mailowego nie będą brane pod uwagę.
9- będę wdzięczna za udostępnienie info o konkursie na Waszych blogach czy profilach FB
Zapraszam do zabawy.

8 komentarzy:

  1. Aż milion? Chyba bym najpierw oszalała ze szczęścia i trochę by potrwało zanim zebrałabym myśli i zastanowiła się co z tym zrobić;)Na pewno wyjechałabym z rodzinką na długie wakacje do jakiegoś ciepłego kraju:) W pokoju, który jak narazie stoi pusty, zamontowałabym mnóstwo półek, które wypełniłabym książkami. Resztę pieniędzy wpłaciłabym na lokatę, wtedy żyłabym z odsetek, nie musiałabym pracować;) Mogłabym w pełni oddać się mojemu ulubionemu zajęciu - czytaniu książek;)
    kasiaj1-86@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. e-mail aabstynentka17@interia.pl
    profil na fb Pałka Ewelina
    Odpowiedź:
    Gdybym w spadku milion dostała
    to bardzo bym się uradowała-
    na zagraniczną wycieczkę z rodzinką bym pojechała,
    cieszyłabym się słońcem i odpoczywała.
    Podzieliłabym się pieniążkami z najbliższymi,
    żeby się cieszyli i byli bogatszymi.
    Mężowi nowe autko bym sprawiła i jego marzenia o volkswagenie 4x4 bym spełniła.
    Przeprowadzilibyśmy się do domu większego-
    ładniejszego i bardziej wszechstronnego.
    Biblioteczkę prywatną bym sobie zrobiła
    i dużo,dużo książek bym sobie zakupiła.
    Dzieciom kupiłabym zabawki nowe-takie o jakich marzyły-te bardziej odlotowe.
    Wpłaciłabym na konto trochę kasy,
    by było na dalsze życie i na jakieś wszasy,
    a część tych pieniędzy
    oddałabym na dom dziecka,by tam nie żyli w nędzy......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Okrągły milion złotych zainwestowałabym w wymarzoną od dawna kawiarenkę z biblioteczką pełną książek do czytania na miejscu i wymiany. Najlepiej jakby lokal udało się umiejscowić w jakim w miarę ciepłym miejscu na przykład na Kanarach. A tam już tylko plaża, książki i szum oceanu...
    juanaczytam@gmail.com
    fb polubiłam jako czytam czytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze marzyłam o tym, żeby wyjechać do Afryki jako wolontariusz. Jednak wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Organizacje pozarządowe chętnie widzą w swoich szeregach lekarzy, pielęgniarki czy innych wysoko wykwalifikowanych pracowników; nikt nie czeka na zwykłego ,,szaraka" bez przydatnych umiejętności. Ale milion złotych otwiera wiele drzwi. Myślę, że takie pieniądze pozwoliłyby mi na stworzenie własnego projektu budowy szkoły w jednym z państw trzeciego świata (a może i na jakąś studnię by wystarczyło). Nie wyobrażam sobie lepszej transakcji, niż wymienienie miliona złotych na uśmiech małych, uszczęśliwionych dzieci, bo wiem, że taki uśmiech będzie szczery, niewymuszony uprzejmością i konwenansami. Uśmiech z głębi serca wart jest miliona!
    dracca@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, opublikowałam komentarz o 9.37. Nie wiem, dlaczego wykazuje godzinę 00.37,czyli już po terminie...

      Usuń
    2. Konkurs jest do 20-go włącznie, więc wszystko jest ok.

      Usuń
  5. Gdybym miała taką olbrzymią kwotę wróciłabym tam, gdzie moje korzenie. Na polską wieś. To tam spędziłam wspaniałe dzieciństwo w drewnianym domu babci z ogródkiem pełnym kolorowych kwiatów, pachnących wiosną bzów i jaśminów. Uciekłabym z miejskiej dżungli. Porzuciła znienawidzoną pracę w korpo, służbowy kostium i szpilki na rzecz dresu z pluszu i adidasów. Chciałabym żyć skromnie, ale naprawdę. Oddychać pełną piersią, jeść na śniadanie nie kanapkę z fast foodu, ale własnoręcznie upieczony chleb. Nie myśleć obsesyjnie czy dostanę awans, czy mnie nie zwolnią. Zająć się wyrobem rękodzieła, haftem krzyżykowym, który uwielbiam, rzeźbieniem aniołków i pisaniem ikon. Tym chciałabym zarabiać na życie może i okiem kogoś proste, ale i prawdziwe. Tylko to moim zdaniem może dać mi szczęście. No i jeszcze jeden plus, nareszcie miałabym odpowiednią ilość czasu na spacery z moim psem, na rozmowę z moim kotem.
    kropelka1974@op.pl

    OdpowiedzUsuń