sobota, 2 stycznia 2016

Bogna Ziembicka "Na zawsze Różany"


Wydawnictwo JAK
data wydania grudzień 2015
stron 270
ISBN 978-83-6450-632-1


Pożegnanie z Różanami

Łezka zakręciła się w oku, bo żegnam wspaniałe książkowe miejsce - Różański Dworek, a tym samym ukończyłam piąty i ostatni tom serii pióra Bogny Ziembickiej. Jak to zleciało! Dopiero co ukazała się część pierwsza, a to już zakończenie. Reasumując saga jest wyśmienita. Każdy z pięciu tomów czyta się wspaniale. Koniecznie jednak tym co nie czytali początku polecam chronologię. Tylko tak dotrze do Was w pełni fabuła, czytanie nie po kolei zdecydowanie nie ma sensu, bo poczujecie chaos. 


Tom piąty to lata współczesne oraz czas drugiej wojny światowej i lata powojenne. Trudny chwile zmian, zawirowań, które spotkane na kartach książki postacie rozwiały po całym świecie. Wojna zmieniła granice, pozbawiła naszych bohaterów domów, ojczyzny, zabrała bliskich, zostawiła bolesne wspomnienia. Ale żyć trzeba dalej.
Początek tomu i koniec tomu to czas przygotowań do ślubu i samej uroczystości Zosi i Eryka. Para spodziewa się potomka i chce powiedzieć sobie sakramentalne "tak". Uroczystość ma zgromadzić gości z bliska i daleka. Na ślubie mają zjawić się Aleksander i Marysia. Dwie postacie, których losy autorka przybliża nam wyraziście, a które są niezwykle skomplikowane. 

Nie chcąc stworzyć spoiler zamilknę o treści, a skupię się na ocenie. To dobre zakończenie serii, którego akcja rozgrywa się nie tylko na współczesnym terytorium Polski, ale i w Indiach oraz na kresach przedwojennej Rzeczypospolitej. Jest dynamicznie, barwnie, interesująco. Nie sposób się nudzić, a często wraca się myślami do treści poprzednich książek. Ten tom idealnie łączy się z poprzednimi. Całość na mnie jako miłośniczce sag zrobiła świetne wrażenie. To piękna opowieść z historią w tle, ciekawie nakreślonymi bohaterami oraz pięknymi miejscami do których zaprasza Bogna Ziembicka. 
Czytając wzruszałam się, śmiałam i udzielał mi się romantyczny nastrój. Było miło, przyjemnie, na wskroś polsko, patriotycznie. 
W tym tomie znalazłam piękny cytat, który sobie wynotowałam i który jest niezwykle mądry i warty zamieszczenia w tym miejscu:

"Życie dostaje się tylko raz i nie po to, żeby je poświęcać, tylko żeby wyrwać mu z gardła ile się da, nacieszyć się nim i dzielić je z innymi" (str. 211)

Gorąco polecam całą serię i życzę wspaniałych chwil w Różanach.

2 komentarze:

  1. ciekawa recenzja pozdrawiam wi-kusia.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo zachęcająco i jeszcze ta cudowna okładka.

    OdpowiedzUsuń