czwartek, 9 maja 2019

Anna Binkowska "Mogłam sobie pozwolić..."



Wydawnictwo Edipresse 
data wydania 2019
stron 240
ISBN 978-83-8164-044-2

Żona na medal, Aktorka godna Oscara 

Młode pokolenie kojarzy Ją jako Julię z serialu "Złotopolscy". Starsi widzowie pamiętają role teatralne, występy w serialu "Dziewczyna i chłopak" lub "Rodzina Połanieckich". Miłośnicy gór pamiętają, że Anna Milewska była żoną Andrzeja Zawady - kultowego polskiego himalaisty. 
Jej talent aktorski był ogromny, a osobowość nietuzinkowa i oryginalna. 

Anna Milewska to jedna z moich ulubionych polskich aktorek i  Jej biografii chcę dziś poświęcić dzisiejszą notkę. Urodziła się w 1931 roku, spędziła kilka lat szczęśliwego dzieciństwa, które przerwała wojna i śmierć matki. Ukończyła historię sztuki i PWST w Krakowie. Miłością Jej życia okazał się wybitny himalaista, o którym mówiono Lider. Ich małżeństwo przetrwało aż 47 lat. 
Był to związek zawarty z miłości, w którym oboje małżonkowie dali sobie sporo swobody. 
Życie Anny Milewskiej toczyło się między światem gór, sceną i planem filmowym. Jej dom był otwarty i kwitło w nim życie towarzyskie. Ona sama była żoną tolerancyjną i cierpliwą. 
Anna Milewska to także poetka i autorka książki "Moje życie z Zawadą". 
Jej życiorys jest tak ciekawy, że mógłby stać się interesującym scenariuszem filmu. 

Jeśli zaintrygowały Was fakty z życia Anny Milewskiej musicie sięgnąć po książkę "Mogłam sobie pozwolić". Jest ona napisana lekkim, łatwym w odbiorze językiem. Autorka zachowała w niej pogodny klimat idealnie odpowiadający charakterowi bohaterki. Tekst napisany jest dokładnie, ciekawie i obfituje w wiele szczegółów, anegdot, smutnych i radosnych zdarzeń. Życie zawodowe przeplata się z prywatnym, drogi męża i żony zazębiają się i rozdzielają na czas podróży i górskich wypraw. Z zapisanych słów klaruje się obraz kobiety inteligentnej, pełnej pasji i tolerancyjnej, ciekawej życia i świata. Cierpliwej i troskliwej, opiekuńczej i wytrwałej. 
Anna Milewska zawsze pozostała sobą. Nie uderzyła jej do głowy popularność ani sława męża. 

Lekturę czyta się przyjemnie. Jej tekst czasem śmieszy, wzrusza, pokazuje jak ciekawie żyć, jak cieszyć się tym, co los daje. Od samego początku do ostatniego zdania rozkoszowałam się czytaniem, czułam, że poznaję kogoś wyjątkowego. Jeśli lubicie biografie to będzie to dla Was interesujący tytuł. 

1 komentarz:

  1. Raczej nie planuję po nią sięgać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń