piątek, 10 lutego 2012

Penny Jordan "Florenckie marzenie"


Wydawnictwo Harlequin
data wydania styczeń 2012
stron 160
ISBN 978-83-238-8260-2
seria Światowe Życie
nr 346

Stracić serce dla włoskiego księcia.

Tym razem akcja książki rozgrywa się w słonecznej Italii. Do Florencji przyjedża z Anglii Charley. Jej przybycie to jednak nie turystyczna eskapada, ale zawodowe zlecenie. Zdolna Angielka ma nadzorować renowację florenckiego parku Raverno, które miastu podarawał ród książęcy. Niestety projekt jest nader kosztowny. A jego realizacja to i  potężne przedsięwzięcie logistyczne. Charley musi dać z siebie wszystko - praca daje bowiem zabezpieczenie finansowe jej rodzinie i dziewczynę nie stać na utratę tak cennego zlecenia. Do jej decyzji wtrąca się jednak Raphael, książę Raverno. Nie podobają mu się cięcia w budżecie rewitalizacji i sam decyduje się przejąć projekt i go sfinansować. A przy okazji poznaje bliżej ambitną Charley.......

Ta książeczka to bardzo romantyczna historia, która przenosi nas do pieknej i romantycznej Florencji. Szara myszka z Anglii i urodziwy, bogaty książę Raverno - cóż dla miłości nie ma granic. Ona nie pyta o stan konta, pochodzenie i sytuację w życiu. Tak, ta historia ma coś z bajki, ale czyż tak gorące uczucie to nie jakiś wyjątkowy dar nieba dla ludzkości ? Czyż prawdziwa miłość to nie coś rodem z raju ?
 Książkę czyta się przyjemnie i lekko. Romantycznej opowieści towarzyszy urocza sceneria, a ja włoskie krajobrazy i zabytki wprost uwielbiam.
 Ona jest bardzo skormna i ambitna, on niesie balast rodzinnych sekretów, które stoją mu na drodze do szczęścia. Książka napisana ze smakiem i romantycznym polotem. W czasie lektury czuć powiew wiosennego klimatu, a Czytelniczkom udzieli się atmosfera robiących wrażnie zabytków i wielowiekowego parku, który nie jednego był świadkiem. Lektura z pewnością spodoba się tym, którzy są zafascynowani Italią.
Za egzemplarz do recenzji dziekuję Wydawnictwu Harlequin.

4 komentarze:

  1. Harlequin też nie dla mnie.
    Nie znoszę przesłodzonych romansów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Peny Jordan czytam z miłą chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń