wtorek, 2 sierpnia 2011

Ula Cicha "Blog Amandy"


Wydawnictwo Radwan
data wydania 2011
stron 374
ISBN 978-83- 7745-029-1

Wiek dojrzewania to jeden z ciekawszych okresów w życiu. Jest on piękny - bo czujemy się jakby rosły nam skrzydła i wydaje się, że mamy świat u stóp, ale i trudny, bo nagle zmienia nam się totalnie punkt widzenia, dorastamy i inaczej odbieramy świat wokół nas. Mając naście lat wielu z nas chętnie pisze pamiętniki. Kiedyś, w okresie mojej młodości spisywano je tradycyjnie w jakimś zeszycie czy notesie. Dziś w dobie internetu jak grzyby po deszczu powstają blogi.
 Jeśli chcecie poznać pewną młodą damę, która również jest blogerką zapraszam do lektury debiutanckiej powieści Uli Cichy. Młoda pisarka, urodzona w 1991 roku główną bohaterką swojej pierwszej powieści uczyniła Amandę - dziewczynę mieszkająca w Poznaniu i mającą 16 lat. To taki przełomowy moment w życiu, bo Amanda kończy gimnazjum i dostaje się do wymarzonego liceum. Kim jest ta nastolatka ? To dziewczyna o ciekawej osobowości, młodsza siostra dwóch braci Ariela i Martyna, a przede wszystkim fanka zespołu Tokio Hotel. Jej najlepsza przyjaciółka i sąsiadka z bloku Karolina również podziela jej muzyczne pasje. Obie podkochują się platonicznie w członkach ukochanego zespołu, same próbują założyć zespół o nazwie KamAn. Dziewczyny przeżywają swe pierwsze miłosne uniesienia i w realu. Amanda z Radkiem i Patrykiem , a Karolina z bratem swej przyjaciółki.

Jeśli chcecie poznać perypetie Amandy, jej rodziny i przyjaciół, jeśli chcecie towarzyszyć jej na pożegnalnym balu gimnazjalnym i obfitujących w przeróżne wydarzenia wakacjach zachęcam do przeczytania książki.
Jest ona napisana w sposób dość oryginalny, bo składa się z trzecioosobowej narracji, wpisów z internetowego bloga i zapisów rozmów na komunikatorze GG.
A sama Amanda to tylko z pozoru taka zwyczajna nastolatka. Wiele zdarzeń ją spotyka w czasie owego lata , przeżywa rozstanie rodziców, wspaniałe urodziny, zawód miłosny , wypadek i śmierć koleżanki . Postać Amandy jest wykreowana w sposób bardzo realistyczny - dziewczyna nie jest ideałem, ma swoje wady i zalety, osobiście ją polubiłam. Bo gdzieś tam przypominała nieco mnie z tego okresu.
Odebrałam tę powieść jako taki powrót do przeszłości. Czytając odkopałam wiele wspomnień z okresu swojej młodości i nastu lat. Oszem były nieco inne czasy, ale wiele problemów się nie zmieniło.
Lekturę czyta się dobrze i szybko, można przy niej odpocząć się zrelaksować. A odnośnie Tokio Hotel - z ręką na sercu przyznaję, że wcześniej nie znałam ani jednej ich piosenki. Dzięki lekturze z ciekawości odsłuchałam co nieco na YouTube i cóż nie powaliła mnie ta muzyka na kolana, ale najgorsza nie jest. To książka zatem nie tylko dla zagorzałych fanów tej grupy.
Ciekawa pozycja nie tylko dla młodzieży .
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Radwan.

8 komentarzy:

  1. Recenzja bardzo zachecająca:) Bohaterka w moim wieku więc chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazje przeczytać parę książek wydawnictwa Radwan i muszę przyznać iż są naprawdę ciekawe, więc z miłą chęcią poznam i te pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio czytam tak dużo literatury młodzieżowej, że chyba przystopuję, co za dużo to niezdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się ciekawe, być może po nią sięgne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moze nie dla mnie, ale dla młodszego kuzynowstwa jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy trochę już za stara nie jestem, ale książka idealna dla mojej bratanicy, która właśnie idzie do gimnazjum :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie przeczytam, nie dla mnie ;)

    Pozdrawiam ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej! Natrafiłam tu przez przypadek z pomocą Google'a, i powiem szczerze, że nie wiedziałam, że Radwan przesyła ksiażki do recenzji, jestem mile zaskoczona! Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa, to jedna z piękniejszych recenzji jakie przeczytałam, dziękuję! (Mimo że wiem, że nie dla mojej wdzięczności zostala ona napisana :))
    Zdradzone zostały co prawda niektóre szczegóły, o których ja sama nigdy nie chciałam pisać, ale myślę,że podzielę się tą recenzją z moimi czytelnikami :)

    I tak na koniec, odnośnie Tokio Hotel, to właśnie chodziło o to, żeby ludzie zmienili zdanie na ich temat, bo wszyscy mają trochę odmienne poglądy od rzeczywistości.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń