wtorek, 25 lutego 2014

Andrzej Szczeklik, Jerzy Illgiem " Słuch absolutny"


Wydawnictwo Znak
data wydania styczeń 2014
stron 288
ISBN 978-83-240-2869-6

Wyjątkowy Człowiek w lekarskim kitlu

Ta książka trafiła w moje ręce czystym przypadkiem. Do chwili jej przeczytania nie miałam pojęcia kim jest Andrzej Szczeklik. Dzięki lekturze poznałam wyjątkową osobistość polskiej medycyny, specjalistę w ręce którego zapewne chciałoby trafić wielu ludzi w nieszczęściu jakim jest choroba. Książka napisana jest w formie wywiadów dwóch bliskich sobie przyjaciół z których wytworzył się jeden spory wywiad rzeka. Kolejne rozmowy toczone pewnie przy niejednym kubku herbaty poruszają różne kwestie. Z nich rodzi się autobiografia lekarza legendy polskiej medycyny. Wybitnego fachowca, który leczył i sławne osobistości i tysiące zwyczajnych zjadaczy chleba. W swoim fachu był perfekcjonistą. Miał nie tylko wiedzę, ale i wspaniałą intuicję, kulturę osobistą. Był lekarzem wybitnym nie tylko ze względu na swoje osiągnięcia, ale i moim zdaniem za podejście do pacjenta. Gdy choruje ciało słabuje i dusza. Ktoś chory bywa załamany, przerażony. Lekarz powinien zagrzewać go do walki, dodawać wsparcia. Nie każdy medyk to potrafi. Pan Szczeklik był w tym doskonały.
Bohater "Słuchu absolutnego" to nie tylko lekarz, ale i naukowiec, autor literatury medycznej, która ukazywała się na całym świecie. Wiele lat spędził we Wrocławiu i Krakowie, odbywał też staże zagraniczne. Był pasjonatem i mistrzem w swoim fachu, a przy tym człowiekiem wrażliwym, wszechstronnie wykształconym, ciekawym świata. Kochał muzykę, która obok medycyny była jego drugą pasją. Uwielbiał górskie wędrówki, grywał na fortepianie, świetnie jeździł na nartach. 
Swoje życie przeżył niezwykle intensywnie. W kolejnych rozmowach z przyjacielem Jerzym Illgiem pozwolił się poznać od kołyski. W książce nie brak wspomnień z dzieciństwa, okresu edukacji, studiów i pracy zawodowej. Pan Andrzej ciekawie opowiedział wiele anegdot z pracy lekarza, ale nie tylko. Nie szczędził też wspomnień z pobytów zagranicznych, podzielił się swoimi opiniami o literaturze, wspomniał o pobytach w Piwnicy pod Baranami, krakowskich przyjaciołach. 
Tę książkę wręcz pochłonęłam. Odkryłam życiorys wspaniałego człowieka, lekarski ideał. Profesor Szczeklik to człowiek naprawdę wyjątkowy, któremu sukcesy nie przewróciły w głowie, który każdego dnia realizował złożoną przysięgę Hipokratesa. Jego postać budzi podziw, szacunek. Właśnie takie osobowości powinny promować media. 
Wspaniała lektura dla miłośników biografii. Dodam jeszcze, że ta publikacja nie ma w sobie nic z autoreklamy. Autorzy nie szukają rozgłosu. Profesor nie chce być podziwiany, on po prostu zwyczajnie o sobie opowiada. Nie ma w tej lekturze chęci zabłyśnięcia, pokazania się światu. Wybitny lekarz był bowiem całe życie skromny i sława go nie zmieniła. Pozostał sobą do końca. A przy okazji ogromnie zasłużył się polskiej medycynie. Wspaniała postać, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Poznaj ją i Ty.

2 komentarze:

  1. Dobrze wiedzieć, też bym pewnie pomyślał, że to książka z ochami i achami na temat zainteresowanego ;-) Lekarz z powołania, tym cenniejszy, że dziś rzadki to widok.

    OdpowiedzUsuń