sobota, 6 czerwca 2015

Susan Mallery "Za milion dolarów"


Wydawnictwo Mira/Harlequin
data wydania maj 2015
stron 448
ISBN 978-83-276-1303-5
Seria Opowieści z pasją

Intratna propozycja 

Julie, Willow i Marina są siostrami. Osiągnęły już dorosłość, każda pracuje zawodowo. W ich życie niedawno wkroczyła ich babka ze strony matki. Potem jak siedemnastoletnia matka dziewczyn postawiła na swego przyszłego męża jej matka i ojczym odwrócili się od niej i przez długi czas nie utrzymywali żadnych kontaktów. Mąż sędziwej pani już zmarł i ta postanowiła naprawić rodzinne relacje. Do wnuczek zwróciła się z bardzo konkretną propozycją. Wydawałoby się intratną jeśli chodzi o kwestie finansowe. Zaproponowała poślubienie wnuka swojego drugiego męża Todda Astona III i jako bonus okrągły milion dolarów. Na randkę w ciemno z tajemniczym mężczyzną udały się kolejno trzy siostry. Tylko okazało się, że nie zawsze spotkały tego, którego oczekiwały. Ale to nie były zmarnowane chwile. Amor też nie zmarnował swoich strzał...

Julie Nelson uważała, że skoro ma kogoś poślubić za pieniądze to musi być on nieatrakcyjny, paskudny i odrażający. Tymczasem mężczyzna z którym spędziła wieczór i noc okazał się pysznym ciachem. Tylko to nie był Todd...
Willow Nelson wściekła za wystawienie jej starszej siostry do wiatru miała ochotę zrobić Toddowi niezłą awanturę. I pewnie by tak było, tylko że zamiast niego spotkała pod konkretnym adresem jego ochroniarza, a spotkanie zmieniło tor jej życia.
Marina, najmłodsza z sióstr dostała dość ciekawe zadanie. Miała podołać roli organizacji ślubu swojej najstarszej siostry. Pomóc w tym miał jej nie kto inny, ale sam Todd...

Jeśli macie ochotę na odpoczynek z książką w ręku, jeśli macie chęć na lekką i przyjemną lekturę, jeśli chcecie odsapnąć od problemów dnia codziennego wybór tej pozycji będzie idealny. Okładka jest urocza, śliczna i pasuje do treści. A sama książka to powieść składająca się z trzech części, z których każda poświęcona jest innej z sióstr Nelson. Fabuła nie jest skomplikowana. Ale ma ciekawą konstrukcję i udało się w niej interesująco połączyć losy panien Nelson. Jeśli pisarz czy pisarka decyduje się na wprowadzenie do książki scen erotycznych zawsze je oceniam. Rażą mnie te zbyt wulgarne. W tej powieści Susan Mallery pisze o seksie elegancko, wysmakowanie, ciekawie operuje słowem co czyni książkę niebanalną i nie odstrasza. Ta propozycja godna jest polecenia miłośniczkom romansów. Idealnie sprawdzi się jako lektura na urlop czy wakacje.

3 komentarze:

  1. Lubię takie lekkie, czasami banalne wręcz książki, więc będę czytać :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy robi się ciepło, mam właśnie ochotę na takie książki:)

    OdpowiedzUsuń