Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trylogia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trylogia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2020

Katarzyna Grabowska "Obca miłość"



Wydawnictwo Videograf
data wydania 2020
stron 512
ISBN 978-83-7835-770-4

Nikt nie ma dla nas tak niesamowitych niespodzianek jak życie

Swoje życie każdy z nas chce sobie ułożyć po swojemu. Jedni wolą żyć spokojnie, mieć wszystko poukładane i sprawować pełną kontrolę nad tym, co się wokół dzieje. Inni lubią życie na "petardzie", chcą by ciągle coś się działo, a los non stop przynosił jakieś niespodzianki i ekstremalne przeżycia. 
W życiu bywa też tak, że nieważne czy tego chcemy czy nie, zostajemy posadzeni na karuzeli którą steruje ktoś szalony. Ta zaczyna się kręcić i nie możemy z niej wysiąść, nie możemy powiedzieć wolniej, nie możemy powiedzieć stop. Oszołomieni utratą kontroli musimy się pozbierać z kolan i połapać wszelki sznureczki, pozbierać naszą rzeczywistość od nowa i nie dać się zwariować. 

W taką życiową pętlę niekontrolowanych zdarzeń zostaje wciągnięta główna bohaterki książki Katarzyny Grabowskiej "Obca miłość" Weronika Skarbierska.
 Weronika, która po śmierci rodziców wychowywana jest przez dziadka dorasta i wyjeżdża do dużego miasta na studia. Oszołomiona życiem ogranicza kontakty z jedynym krewnym i rodzinną miejscowością. Po zawodzie miłosnym stara się żyć szczęśliwie jako singielka. Z współlokatorką Mileną Bielską łączą ją zażyłe relacje. Nagle, pewnego zwyczajnego dnia na Weronikę spada jak grom z nieba smutna i tragiczna wiadomość. Nie żyje jej dziadek. Do dziewczyny to nie może dotrzeć, a ona sama czuje się niczym żywy trup. Pomoc oferuje Milena, która zawozi koleżankę do domu i organizuje pogrzeb. Szlachetny gest? Dobre chęci? Cóż, to właśnie nimi okazuje się piekło wybrukowane. Nagle też wszystko okazuje się nie tak proste jak się wydawało. Śmierć dziadka nie do końca jest przypadkowa, Milena pokazuje swoje drugie oblicze a pomocna dłoń zostaje wyciągnięta przez dotychczas kompletnie nieznaną osobę. Syryjski uchodźca deklaruje pomoc i otwiera Weronice na pewne sprawy oczy...

"Obca miłość" to pierwszy tom trzytomowego cyklu "Wszystkie nasze chwile". Od pierwszej strony czytało mi się go znakomicie. Bardzo szybko skupiłam się na lekturze, choć często zdarza mi się mieć trudności z wtopieniem się w nową fabułę zwłaszcza wtedy, gdy uprzednio czytam doskonałą książkę (a szybciej skupiłam się na lekturze najnowszej książki Joanny Jax, która jest arcydziełem).
Autorka trzyma pióro bardzo lekko, z lektury czuć, że pisanie tej historii sprawiło jej prawdziwą przyjemność. Akcja książki biegnie warto i dynamicznie. W fabule czekają nas liczne niespodzianki. Cała opowieść tchnie świeżością, spontanicznością i tajemniczością. Główna bohaterka budzi sympatię i jest taka bliska sercu. Łatwo się z nią zaprzyjaźnić, łatwo w niej odkryć pokrewną duszę. 

W ciekawej i przyjemnej dla oka historii Katarzyna Grabowska porusza bardzo ważny problem jakim jest traktowanie uchodźców. Jusuf wystawiony jest na złe spojrzenia, bezpodstawną krytykę, ostracyzm, niesłuszne oskarżenia. Zostaje błyskawicznie zaszufladkowany, zaszczuty i poniżony. Nikt z nas nie ma prawa tak traktować kogokolwiek. Autorka słusznie pokazuje naszą ogromną wadę, którą należy piętnować.
Powieść to połączenie literatury kobiecej i kryminału, romansu i sensacji. Wszystko w niej jest niezwykle dynamiczne, zaciekawiające, pociągające i wręcz mówiące - czytaj mnie. Trudno się od książki oderwać, a numery stronnic szybko migają oraz odkrywają perypetie Weroniki, która musi zdać trudny życiowy egzamin. Wszystko w jej życiu bowiem przewraca się do góry nogami, wszystko zmienia kolory. Tajemnice i sekrety związane z dziadkiem, jego tajemniczy list znacząco podkręcają emocje i dodają lekturze niesamowitego uroku oraz smaczku. 

Książka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Mile zaskoczyła i okazała się świetną propozycją na zły humor czy paskudną pogodę. Jej czytanie gwarantuje emocje, niekłamaną przyjemność z rozwiązywania zagadek i odkrywania rodzinnych sekretów. Nie wieje z jej treści ani nudą, ani schematycznością. Mówiąc krótko spodobała mi się i będę wypatrywać kolejnego tomu serii pod tytułem "Zagubieni w kłamstwie".


czwartek, 16 stycznia 2020

Magdalena Kołosowska "Za ostatnią gwiazdą"



Wydawnictwo Replika
data wydania 2019
stron 288
ISBN 978-83-66217-94-2

Stop przeszłości. Witaj jutro!

Za mną lektura trzeciego, finalnego tomu cyklu pióra Magdaleny Kołosowskiej, który mocno zapisał się w moim sercu. Pokochałam wszystko: trzy główne bohaterki, styl Autorki, świetną fabułę. Doceniłam rewelacyjny pomysł oraz jego wykonanie. Z ręką na sercu mogę polecić serię Lepsze jutro każdej kobiecie, która ma ochotę na zagłębienie się w książkach o życiu, które niesie ze sobą wiele niespodzianek, ciosów i ciągle wymaga od nas podejmowania decyzji, dokonywania wyborów i zdawania egzaminów. W realnym świecie współczesnej kobiecie nie jest łatwo, ale gdy ma się obok siebie oddane i kochające siostry można łatwiej pokonać życiowe problemy. Doświadcza tego najmłodsza z sióstr, Kamila, której życie potwornie się komplikuje w krótkim czasie. 

Młoda, mniej doświadczona od sióstr dziewczyna, studentka, w krótkim okresie czasu dowiaduje się o chorobie i śmierci ojca, oraz o tym, że została zgwałcona. Tego ostatniego zdarzenia nie pamięta, a dzień w którym miało ono miejsce jawi się jej jako bezbarwna plama. Jednak słowa lekarki i policji uświadamiają jej, że padła ofiarą kogoś, kto był w stanie podać jej pigułkę gwałtu i skrzywdzić w najgorszy sposób. Świat Kamili rozpada się w drobny mak, ona sama czuje się potwornie skrzywdzona, zraniona, bezbronna i zagubiona. By normalnie żyć, by znów odetchnąć pełną piersią, by na jej twarzy kiedyś, w przyszłości pojawił się uśmiech siostra Kingi i Karoliny musi ułożyć swoją rzeczywistość na nowo, wyciągnąć wnioski i zapomnieć. Kasacja złych przeżyć w jej umyśle jest niezbędna by normalnie żyć. To jednak wcale nie jest łatwe zadanie. Nie jest łatwe, ale i nie jest niemożliwe...

"Za ostatnią gwiazdą" to ostatnia z książek, która opowiada o losach sióstr Krzyżanowskich. Najmłodsza z nich - Kamila przechodzi prawdziwe traumatyczne przeżycia. Każdemu byłoby trudno się z nimi uporać. Autorka w sposób bardzo wyrazisty opisuje jej przeżycia, które mogą dawać czytelnikom moc i wielką nadzieję. Kamila jest w przysłowiowej "ciemnej dolinie". Nad jej głową zgromadziły się bardzo ciemne burzowe chmury. Traci ojca, w pył rozsypuje się jej związek, ktoś gwałci nie tylko jej ciało, ale i duszę. Te trzy ciosy są cholernie mocne. Wiele kobiet nie daje rady się po nich podnieść przez długi czas. Postać Kamili właśnie takim osobom powinna dodać otuchy, sił i nadziei. Nadziei na to, że można. Że po burzy wychodzi słońce i chmury znikają.
 Magdalena Kołosowska pisze o trudnych sprawach odważnie, ale i delikatnie, z wyczuciem. Bardzo celnie oddaje emocje, jakie dotykają młodą dziewczynę. Kamila wydaje się być bezbronna, krucha, tym bardziej, że jest osobą wrażliwą, spragnioną miłości oraz prostolinijną. Jest przeciwieństwem Tatjany. Nie interesują ją gierki, zabawy uczuciami, żonglowanie w sferze sercowej czy wyrafinowane strategie romansowe. Ona szuka szczęścia i tego jedynego, którego pokocha całym sercem. Kamila nie potrafi żyć w woalu pozorów. Nic więc dziwnego, że od razu podbiła moje serce i spodobała mi się jako książkowa bohaterka. 

Tytuł czytało mi się świetnie. Kibicowałam, współczułam, chciałam do bólu, by wszystko skończyło się dobrze. To była naprawdę poruszająca i chwytająca za serce powieść. 
Cieszę się, że mogłam przeczytać ten tom, jak i całą serię. Długo o tak wspaniałej lekturze nie zapomnę. Dziękuję Autorce za wspaniałe emocje, za cudowne chwile ze świetnymi bohaterkami. Chciałabym mieć w realnym świecie tak cudowne przyjaciółki jak one. Zaprzyjaźnijcie się z nimi, poznajcie je, zaczytajcie się w tej serii. Naprawdę warto.