czwartek, 9 sierpnia 2012

Melanie Gideon "Żona_22"


Wydawnictwo Otwarte
data wydania 2012
stron 456
ISBN 978-83-7515-218-0

Powieść z życia wzięta

Miłość, ślub, piękne wesele. I co dalej? W bajkach bywa słodko " żyją długo i szczęśliwie", w realnym życiu tak różowo nie jest. Prędzej czy później każde małżeństwo skazane jest na trudności, problemy dnia codziennego i szarzyznę życia. Wtedy mija fascynacja małżonkiem, a prędzej czy później rodzi się pytanie czy ten, który jest u naszego boku to ten właściwy?! Kryzys to coś co przydarzy się każdej parze. Dla wielu będzie oznaczał koniec i rozwód, ale przy odrobinie wysiłku można związek uratować, odnaleźć się na nowo i zakochać się w starym dobrym mężu/żonie jeszcze raz, a być może nawet mocniej i silniej niż pierwszym razem.
Powieść autorstwa Melanie Gideon opowiada historię dojrzałej kobiety o imieniu Alice, która ma za sobą prawie dwudziestoletni staż mężatki. Jest mamą dwójki pociech Zoe i Petera. Pracuje w szkole prowadząc kółko teatralne, a jej mąż William na życie zarabia pracując jako specjalista od promocji w agencji reklamowej. Alice i jej współmałżonek są zwyczajną parą, rodziną jakich wiele. Będąc ze sobą spory szmat czasu czują się już nieco wzajemnym towarzystwem znudzeni. Minęły romantyczne chwile, porywy serca i namiętności, urocze randki i chwile upojenia macierzyństwem. W życie wkrada się rutyna, obojętność, a para coraz mniej ze sobą rozmawia. Dlatego Alice namiętna internautka postanawia odpowiedzieć na pewną ofertę, którą dostaje drogą mailową i wziąć udział w anonimowym badaniu na temat małżeństw z długoletnim stażem. Ma odpowiedzieć szczerze na szereg pytań z ankiety, a w zamian za to dostanie nagrodę w wysokości tysiąca dolarów. W związku z tym projektem zostaje przydzielony jej osobisty asystent, a ona sama otrzymuje nick Żona_22. W miarę zadawania kolejnych pytań i odpowiedzi na nie kontakty między asystentem a Alice stają się coraz bardziej osobiste i zaczynają wykraczać poza czysto zawodową znajomość. Zaczyna robić się romantycznie i gorąco. Czy to oznacza, że Alice zakocha się na nowo i odejdzie od męża w ramiona tajemniczego pracownika Ośrodka Badań Netherfield ?

"Żona_22" okazała się wspaniałą powieścią obyczajową i świetnym babskim czytadłem. Losy Alice i jej rodziny pochłonęły mnie bez reszty. Z wypiekami na twarzy śledziłam poczynania mamy Zoe, która stanęła w życiu przed dylematami nieobcymi niejednej mężatce ze sporym stażem. Wiele kobiet na świecie, gdy mija kilkanaście lat po ślubie staje przed pokusą romansu z wydawałoby się idealnym facetem, który wydaje się być o wiele atrakcyjniejszy od ich męża. Takim sytuacjom sprzyja również pojawienie się internetu, który zachęca i kusi do szukania przygody, namiętności niczym tej z młodości poprzez dziesiątki portali randkowych, serwisów społecznościowych i innych tego typu stron towarzyskich. Jak łatwo ulec magii sieci według której po drugiej stronie czeka na nas niezwykle atrakcyjny partner i ognisty romans. Wiele kobiet może nieco znużonych prozą życia i jego codzienną szarością ulega ułudzie na znalezienie ideału dzięki internetowi. W całym obliczu naiwności tracą głowę i zakochują się w kimś, kto siedzi po drugiej stronie internetowego łącza nie mając pojęcia czy pisze on prawdę i czy jest tym, za kogo się podaje.
Powieść Gideon jest bardzo realna i z życia wzięta. Nie ma w niej cukierkowego oblicza małżeństwa i rodziny. Jest jej realny obraz, któremu daleko do sielanki i słodkości. I to bardzo mi się podobało. Pokazanie życia bez cukru i lukru, bez romantycznej, a zarazem sztucznej otoczki. Bo w sumie małżeństwo to przecież iście przez życie za rękę z drugą osobą i wspólne przezwyciężanie trudności, które w życiu zawsze się pojawiają. Czasem trzeba tę rękę partnera chwycić mocniej i na nowo spojrzeć na swój związek.
Uważam, że "Żona_22" to doskonała powieść dla kobiet w każdym wieku, która w pozornie tylko lekkiej treści niesie w sobie wiele mądrości i życiowych prawd. Jej główna bohaterka jest kobietą z krwi i kości, bardzo realnie nakreśloną z wadami i zaletami, przez co staje się bliska każdej z nas Czytelniczek i możemy się łatwo z nią identyfikować. Alice jest niedoskonała, popełnia błędy, ale i wyciąga z nich wnioski i uczy się życia dzień po dniu. Dla wielu z sięgających po tę książkę pań może stać się przykładem osoby, która się nie poddaje i idzie naprzód przez życie dokonując wyborów, przeżywając upadki i wzloty. Bardzo polubiłam rodzinę Buckle"ów.
Książka rozbawiła mnie, wzruszyła i nie ukrywam, że dała mi do myślenia na temat trwania przy ślubnym partnerze. Czyta się ją bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Uważam, że to doskonała lektura na letni urlop z którą wiele pań przyjemnie spędzi czas. Polecam internautkom i nie tylko.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.  





9 komentarzy:

  1. Muuuszę zajrzeć jej pod okładkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. będę miała okazję czytać :)
    czekam na mój egzemplarz do recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nie mogę się doczekać, aż do mnie dojdzie. Bardzo lubię takie życiowe powieści, z końcu relacje między partnerami są jednym z większych wyzwań w naszym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ochotę na tę książkę przeczytać, mam nadzieję że wpadnie w moje ręce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lekturę również mam już za sobą i niezwykle miło wspominam. Dialogi z przyjaciółmi a także z dziećmi rodziny Alice były rozbrajające ;) Szczególnie, kiedy pisała listy do każdego (córki, syna, męża) co by chciała im powiedzieć, czego nigdy by nie powiedziała w ich obecności ;)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągnie mnie do tej książki, i to nawet bardzo. ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisałam do tego wydawnictwa kilka razy bez odzewu :( A tak mi się podoba ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jasmin tak to jest - nie wszyscy się odezwą i w sumie każdy wydawca potrzebuje tylko ograniczoną liczbę recenzentów, bo egzemplarzy do recenzji też ma tylko pewną ilość. Do mnie też nie wszyscy odpisali. A drugą stroną medalu jest fakt,że rynek wydaniczy jest zaryzykuję trafienie bez dna - ciągle coś nowego i fajnego wychodzi i żeby nie wiem jak się starał to nie jesteśmy w stanie przeczytać wszystkiego co byśmy chcieli. Tak dużo pojawia się ciekawych książek - to dobrze. A jak do tego dodać jeszcze fakt, że gonią nas recenzentów terminy - to trzeba czasem robić sporą selekcję co tak naprawdę chcemy poczytać.

    OdpowiedzUsuń