poniedziałek, 21 grudnia 2015

Jerzy Szczudlik "Toskańska zagadka"


Wydawnictwo Novae Res
data wydania 2015
stron 388
ISBN 978-837942-747-5

Sekret rodem z Toskanii

Dużo czytacie i wciąż macie apetyt na książki. Lubicie obyczajówki i kryminały, ale ... znudziły Wam się lektury na tzw. jedno kopyto i chcecie książki innej niż te, które za Wami. Marzy Wam się powieść oryginalna, niesztampowa, mająca w sobie coś naprawdę wyjątkowego. Co mogę Wam polecić? Publikację, którą właśnie skończyłam, a która zrobiła na mnie spore wrażenie. Jest do bólu męska, bo autor to nie kobieta a przedstawiciel płci silnej, co nie jest jej minusem, ale i czymś co chwilami było dla mnie i zaletą i wadą. Niemniej jednak to naprawdę warta uwagi książka, która jest mocno intelektualną lekturą. Autor ma swój styl, widać, że jest osobą bardzo inteligentną, ale i ma w sobie wiele z filozofa. 
 
Bohater główny to mężczyzna stojący pomiędzy dojrzałością a starością. Pisarz z zawodu, który dość nagle wyrusza w dłuższą podróż. Spontanicznie kupuje bilet do Italii i tam zamierza pobyć, tam zamierza napisać kolejną książkę. Nasz bohater i narrator w jednym udaje się do Toskanii. 60-letni literat jak sam mówi w książce szuka "sterylnych warunków" by stworzyć kolejne w dorobku dzieło. W Toskanii poszukuje samotności, anonimowości i spokoju. Ale ... poznaje tam kobietę, sporo młodszą od siebie, która uczy go języka Petrarki i która uderza mu do głowy jak włoskie wino. Romans trwa, ale sielankę italskiego dolce vita zakłóca pewna zbrodnia. Zamordowany zostaje ojciec Antonii, który po licznych zdradach wraca pod dach swojej jakże cierpliwej żony. Ktoś do niego celnie strzela i kończy życie architekta. Narrator poza mordercą jest ostatnim, który widział go żywego...

Co wyróżnia powieść Jerzego Szczudlika? 
Styl, naprawdę niepowtarzalny, bardzo filozoficzny i męski. Duża ilość opisów, rozmyślań, oszczędność dialogów. Specyficzny sposób narracji, bardzo wyrazisty i oryginalny. Ta powieść to mieszanka gatunków - obyczaju, klasycznego kryminału, filozoficznego eseju i pamiętnika z podróży, w której poznawany zakątek podoba się narratorowi równie mocno jak kobieta i włoska kuchnia. To nie jest łatwa w odbiorze lektura, to raczej książka dla koneserów. Nią trzeba się delektować, czytać uważnie, smakować. Tu nie ma miejsca na pośpiech i pobieżność. Nie każdy da się ponieść tempu jej akcji, kobietom może wydać się lekturą zbyt męską. To taki smakołyk dla naprawdę wymagających czytelników, którzy potrafią się mocno wczytać w książkę.  Mnie osobiście lektura przypadła do gustu. Nie przeczytałam jej jednym tchem, bo tak się raczej nie da. Ale polecam, bo to oryginalny produkt na księgarskiej półce. Dobra marka, która warta jest poświęconego na lekturę czasu.



1 komentarz: