poniedziałek, 9 marca 2015

Dorota Gąsiorowska "Obietnica Łucji"

Wydawnictwo Między Słowami
data wydania 2015
stron 432
ISBN 978-83-240-2660-9

Odnaleźć prawdziwe szczęście zawsze można!

Z ręką na sercu przyznaję, że nie miałam tej powieści w planach czytelniczych. Przeczytałam ją w drodze przypadku. Dodam szczęśliwego przypadku. Bo lektura od samego początku bardzo mnie zauroczyła. Wpadłam jak śliwka w kompot. Żyłam tylko nią i potraktowałam ulgowo nawet ważne obowiązki. Wszystko po to, by czytać o losach kobiety z pewnym życiowym bagażem, która zamyka za sobą pewne drzwi. Zamyka za sobą niezbyt udane małżeństwo, rozstaje się po latach z mężem z którym już nic ją nie łączy i chce zacząć żyć od nowa. Zburzyć stary porządek i poszukać szczęścia. Tego prawdziwego, bo smak tego pozornego już poznała. Łucja dochodzi do czterdziestki. Nie ma dzieci, porzuca prowadzenie biura podróży i wraca do zawodu wyuczonego. Zostaje nauczycielką historii w małej wiosce, która ma piękną nazwę. Różany Gaj leży daleko od zgiełku miasta. Tu życie biegnie wolniej i inaczej, ale nie nudno. Łucja zamieszkuje w domku emerytowanej nauczycielki i poznaje wyjątkową dziewczynkę Anię z której mamą też się zaprzyjaźnia. Ta przyjaźń otwiera w jej życiu nową brzemienną w różne skutki kartę. 
 
Chociaż książkowy opis zdradza nieco więcej ja świadomie na temat treści umilknę. Zostawię Wam odrobinę tajemnicy i równocześnie zachęcę byście chwycili po tę lekturę bez zastanowienia. Wydawca o jej Autorce mówi "Nowa Mistrzyni literatury obyczajowej". Umieszczenie takiej opinii na okładce może być marketingowym chwytem na pierwszy rzut oka. Otóż nie! Dorota Gąsiorowska naprawdę zasługuje na takie pochwały i brawa. Udało jej się stworzyć powieść która ma wiele zalet. 
To książka odrobinę polukrowana, w której panuje dobro, a ludzie ku niemu zmierzają. To lektura z pozytywnym przekazem, która pokazuje, że warto powalczyć o szczęście, o uczucia, o miłość. Warto być dobrym, bo los odpłaca. Dobro wraca do nas niczym bumerang. 
Lektura wzrusza, chwilami nawet do łez. Opowiada historię która mogła zdarzyć się w realnym życiu. Ileż to dzieci traci zbyt szybko mamę. Ileż okrutna choroba powoduje zła. Tak los doświadcza Łucję. Po co? Otóż chyba po to, by mogła pomóc Ani przejść przez trudne chwile. 
Książka ta to lektura bardzo ciepła, rodzinna, opiewająca dobro, prawdę. Nie brak w niej odrobiny historii, tajemnic sprzed lat, romantycznych sekretów z życia osób, które już dawno temu odeszły. 
Ta powieść to historia skłaniająca do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Bardzo lubię gdy czytanie opowieści wykreowanych w głowie Autorki do tego prowadzi. Dzięki temu wiem, że czytanie coś wnosi do mojego wnętrza, ubogaca mnie i uczy. Bo w wirze życia łatwo się zapomnieć. 
Wspaniała lektura dla każdej kobiety i nie tylko. Po jej przeczytaniu czekam na kolejne książki tej Pisarki. Talentu jej pióru nie można odmówić!

5 komentarzy:

  1. Ja tak mocno jej nie odebrałam, ale wiadomo kwestia wrażliwości, ja ostatnio mam skórę jak hipopotam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach ta ksiażke :D obs xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń