Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mando. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mando. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 sierpnia 2023

Edyta Świętek "Sekrety kobiecych dusz"



Wydawnictwo Mando
data wydania 2023
stron 416
ISBN 978-83-277-3119-7
Saga Krynicka Tom I

W spirali sekretów i tajemnic


Jako zagorzała miłośniczka sag rodzinnych, w których kocham się od wielu lat, dla najnowszego cyklu Edyty Świętek biję gromkie brawa. Saga Krynicka to seria w której zakochałam się na zabój od pierwszego wejrzenia. To tytuł, który perfekcyjnie trafił w mój gust i zabrał mnie w ciekawą podróż, która miała miejsce w czasie i przestrzeni. Dzięki lekturze znalazłam się w miejscu, w którym sama mieszkałam jako kuracjuszka i turystka. Krynicka Górska kiedyś zrobiła na mnie pozytywne i bardzo dobre wrażenie, a teraz wraz z bohaterami wykreowanymi przez Edytę Świętek znalazłam się tam ponownie w bardzo ciekawym przedziale czasowym. Zobaczyłam tę miejscowość w kolorze sepii, gdy nie prowadziła do niej jeszcze droga kolejowa, a uzdrowisko było w fazie początkowego rozwoju.

Matylda Adamczyk mieszka wraz z mężem w Krakowie. Oboje bardzo chcą zostać rodzicami i mieć dzieci, ale żona Seweryna miesiąc po miesiącu przeżywa rozczarowanie i wciąż nie jest przy nadziei. Ta sytuacja powoduje u mniej frustrację, złość, smutek i doprowadza ją notorycznie do łez. Jej małżonek ma dość humorów żony i jej zmiennych nastrojów. Lekarz, który bada niedoszłą mamę zaleca spokój, wyciszenie i kurację w krynickim kurorcie. Matylda wyjeżdża więc na sezon letni do uzdrowiska, gdzie poznaje Aurelię. Ta jest młodą wdową, której mąż niedawno zmarł po krótkiej chorobie. Aurelia nie zdążyła zostać mamą i mieszka z teściami w zamożnej posiadłości. Kobieta przeżywa żałobę po mężczyźnie, którego naprawdę z całego serca kochała, ale też martwi się o swoją przyszłość. Sama pochodzi z niezbyt bogatej łemkowskiej rodziny zamieszkałej w Powroźniku. Na salony trafiła dzięki mężowi. Po jego zgonie pobyt w zamożnym i szanowanym domu dziewczyny mającej wiejskie korzenie  nie wszystkim w rodzinie się podoba. Wielu jest solą w oku i przeszkadza. 

Matylda i Aurelia zaprzyjaźniają się ze sobą i zostają dobrymi przyjaciółkami. Los ubogaca ich relację dodatkowymi niespodziankami i odkrywa tajemnice, które przez wiele lat nie ujrzały światła dziennego. Jak potoczą się ich dalsze losy? Czy dwie młode kobiety odnajdą szczęście? Czy spełnią się ich najskrytsze marzenia?

Ta powieść będąca początkiem rewelacyjnie zapowiadającego się cyklu porwała mnie od pierwszych stron. Wsiąkłam w jej treść i zakochałam się w klimacie. Z łatwością odnalazłam się w świecie retro i pokochałam dwie główne bohaterki, których sylwetki są przepięknie wykreowane. Obie są wyjątkowe, obie są inne od siebie, obie znajdują się na życiowym zakręcie i przeżywają trudne chwile. Właśnie dlatego idealnie odnajdują się one we wzajemnej relacji i nawiązują nić szczerej kobiecej przyjaźni, która dodaje im sił do walki z przeciwnościami losu. Autorka idealnie opisuje ewolucję ich znajomości, dojrzewanie tej relacji która wskutek pewnych wydarzeń zmienia wymiar i staje się inna oraz bardziej osobista.

Akcja książki jest dynamiczna i płynie wartko niczym górski potok. Lekturę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Jest ona nakreślona eleganckim językiem, obfituje w niespodzianki i dostarcza emocji. W treści oprócz wykreowanych w wyobraźni Pisarki bohaterów przewijają się autentyczne postaci, które przyczyniły się do powstania i rozsławienia krynickiego uzdrowiska. Autorka poświęciła też uwagę mniejszości łemkowskiej, ich kulturze, pochodzeniu, folklorowi i tradycjom. Blasku książce dodają urokliwe opisy, genialnie oddany klimat tamtych czasów oraz sekrety i intrygi. To wszystko sprawia, że od czytania trudno się oderwać, a po skończeniu pierwszego tomu natychmiast chciałoby się sięgnąć po kolejny.

Edyta Świętek stworzyła kolejną fenomenalną sagę, którą z całego serca polecam nie tylko miłośnikom tego gatunku. Jeśli go do tej pory nie kochacie, to przez lekturę tego tytułu możecie łatwo się w nim zadurzyć. Jestem pewna, że ta powieść oczaruje każdego, kto po nią sięgnie i poświęci jej swój czas. Miłej lektury.




 

wtorek, 4 kwietnia 2023

J'nell Ciesielski "Lodowa księżniczka"



Wydawnictwo Mando
data wydania 2022
stron 464
ISBN 978-83-277-1531-9

Nie każda wielka miłość wybucha od pierwszego wejrzenia


Miłość ta prawdziwa i tak różna od chwilowego zauroczenia nie zawsze pojawia się nagle, nie zawsze rozkwita błyskawicznie niczym od dotknięcia czarodziejskiej strzały amora. Czasem jest tak, że któraś ze stron kocha od razu i już wie, że to jest ta właściwa druga połówka, a druga strona musi nabrać zaufania i powoli dojrzeć do uczucia, które przesłoni sobą cały świat. Taka właśnie sytuacja ma miejsce w fabule książki po której spodziewałam się dość dużo, ale uwaga! Dostałam jeszcze więcej! Książka okazała się wyjątkową historią, która pozwoliła mi na szaloną i pełną emocji podróż w czasie i przestrzeni. Jeśli chodzi okres dziejowy to cofnęłam się o ponad sto lat, a konkretnie do roku 1917. Europa była wtedy w okowach I wojny światowej, która spustoszyła wiele krajów, a w Rosji miała miejsce Rewolucja Lutowa, która wybuchła przeciwko carowi i która obaliła trwale monarchię raz na zawsze. Ten przewrót wywołał wojnę trzyletnią między czerwonymi – bolszewikami i białymi, którzy byli zwolennikami panującego do tej pory ustroju. W jej wyniku tysiące przedstawicieli rosyjskiej arystokracji wymordowano, a szczęśliwcy uratowali się dzięki ucieczce za granicę.


Ze szpon śmierci dosłownie rzutem na taśmę udało się zbiec głównej bohaterce „Lodowej księżniczki” - Svietłanie Dalskiej wraz z matką i siostrą. Kobiety znalazły schronienie w Paryżu, ale warunki ich życia uległy znaczącemu pogorszeniu. Rosyjskie arystokratki utrzymywały się dzięki wyprzedaży zabranych z ojczyzny klejnotów, mieszkały w przykościelnej piwnicy, w przysłowiowym chłodzie i głodzie, w nędzy i niedostatku, którego dotąd nigdy nie doznały. Matkę Svietłany zbyt mocno przytłaczała smutna rzeczywistość i nienawykła do ubóstwa dama załamała się. Opiekę na bliskimi przejęła najstarsza córka Anny Dalskiej. Księżniczka bardzo szybko pogodziła się z rzeczywistością i zeszła z nieba luksusu na ziemię. Pewnego dnia podczas przemierzania paryskich ulic zraniła się w nogę odłamkami szkła i potrzebowała pomocy medyka. I tak piękna dziewczyna z książęca tiarą na głowie trafiła w objęcia pewnego szkockiego lekarza, którzy w czasie wojny operował w Mieście Świateł rannych żołnierzy. Wynna od pierwszego wejrzenia poraziło piękno twarzy Rosjanki i zakochał się w niej w mgnieniu oka. Svietłana nie odwzajemniła jednak tego szczerego uczucia. Była do swego wybawcy zdystansowana, chłodna i miała lekceważący stosunek. Nie tak ją wychowano, nie tak powinien zachowywać się zalotnik, nie takiemu komuś powinna oddać swoje serce. A jednak była wojna, etykieta rodem z rosyjskich dworów już nie obowiązywała, a Amor sam zdecydował bez pytania w kogo strzeli swoją strzałą.

Jak potoczyły się losy księżniczki i sympatycznego szkockiego medyka, który bardzo kochał swoją profesję? Czy dane im było stworzyć szczęśliwy związek czy to, co ich dzieliło zbudowało między nimi mur nie do pokonania? Co wygrało – uczucie czy konwenanse?

„Lodowa księżniczka” to przepiękna wielowątkowa powieść z historią w tle, która ma ogromnie wiele walorów. To z jednej strony książka o miłości, bo wątek miłosny odgrywa w niej ważną rolę, ale to też powieść o heroicznej walce o wykonywanie zawodu lekarza i racjonalne wprowadzanie nowatorskich metod leczenia. To opowieść o wojnie i rewolucji, które brutalnie wpłynęły na losy ludzi bez względu na ich status, majątek i pochodzenie. Ciekawie wykreowane postacie dotykają przeróżne dramaty – śmierć, żałoba, utrata ojczyzny, majątku, rodzinnego domu. Każda z nich musi odnaleść się w nowej rzeczywistości, musi nauczyć się funkcjonować w nowych realiach, które za nic mają przeszłość. A wszystko po to, by przejrzeć co jest w życiu ważne i najważniejsze, o co warto walczyć, a co po pewnym czasie traci na wartości i blednie by rozpaść się w pył. Autorka plastycznie pokazuje metamofozę głównej bohaterki, która pod wpływem bolsnych doświadczeń dojrzewa i zmienia się w kogoś zupełnie innego. Fabuła książki rozgrywa się w wyjątkowych miejscach – opętanym rewolucją Piotrogrodzie, wojennym Paryżu i podnoszącej się po wojennej zawierusze Szkocji, do której wracają ludzie pokrzywdzeni przez wojnę. Autorka znakomicie oddała ich klimat.

„Lodowa księżniczka” to zgrabne połączenie romansu, powieści obyczajowej i historycznej. Czyta się ją bardzo przyjemnie, bo jest nakreślona lekkim piórem. Nie przytaczają jej ciężkie opisy niczym z podręczników historii, czytelnikowi bardzo łatwo wczuć się w opisaną rzeczywistość. Koniecznie po nią sięgnijcie, czas jej lektury minie bardzo szybko, a wrażeń w żadnym momencie książki nie zabraknie. Bardzo polecam tym, którzy chętnie czytają literaturę obyczajową i piękną z górnej półki.