Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sagowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sagowo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2025

Katarzyna Majewska-Ziemba "Zapach bajgli z makiem"



Wydawnictwo Replika 
data wydania 2025
stron 400
ISBN 978-83-68364-77-4
Cykl Lwowska Opowieść 
Tom III

W życiu można zrezygnować z wszystkiego oprócz marzeń!

W oku kręci się łza, a w sercu czuć tęsknotę, że to już, że przeczytałam wszystkie tomy niezwykłej trylogii, która zamieszka w moim sercu na zawsze. Są tego dwa powody. Po pierwsze to literacki majstersztyk, to jedna z najlepszych sag jakie miałam okazję przeczytać a po ten gatunek sięgam najczęściej jak mogę. Po drugie moje korzenie po kądzieli są też z Kresów Wschodnich, a moi dziadkowie to członkowie tego samego pokolenia co bohaterowie powieści. Odkrywając ich dzieje przed oczami stali mi moi krewni, którzy też musieli pożegnać województwo lwowskie i porzucić dom by "iść za Polską". W życiu tego pokolenia oprócz traumy wojny była jeszcze trauma związana ze zmianą granic i poszukiwaniu nowego miejsca na ziemi. 

Wojna nareszcie się skończyła. Jej potwór zmienił świat na zawsze. Starą rzeczywistość pogrzebał pod gruzami, zabrał życie jednym, innych skazał na inny świat i utratę tego, co dla nich ważne, kochane i rodzinne. Rebeka przetrwała czas wojny i holocaustu dzięki ukrywaniu się. Jednak z chwilą nastania pokoju jej życie zmieniło się na zawsze. Na świat przyszła jej córeczka, jednak ten fakt nie był chwilą szczęścia. Reba pełna trudnych wojennych wspomnień bała się o dziecko i chciała je ukryć przed światem. Dopiero działania brata uświadomiło jej jaki skarb zyskała w osobie malutkiej Wandzi. Decyzje odnośnie zmiany granic wymusiły na bohaterach którzy przeżyli emigrację. Reba chciała jak najszybciej odnaleźć swojego ukochanego Michała Kawkę, który po udziale w Powstaniu Warszawskim musiał się ukrywać. Gdy do lwowskiej kwatery zapukał Dawid zapadła decyzja o wyjeździe do Krakowa. Codzienność w dawnej stolicy Polski okazała się jednak bardzo trudna i nieprzyjazna, a radzieccy sąsiedzi przyprawiali o ból głowy swoim zachowaniem. Jak poradzili sobie bohaterowie bez ukochanego Lwowa wobec brutalnego nowego porządku i ustroju? Czy wyrwani z rodzinnego gniazda mieli szansę na szczęście i stabilizację? Czy tęsknota za małą ojczyzną pozwoliła im normalnie żyć i cieszyć się nową rzeczywistością?

Ta książka jak i poprzednie tomy to miód na czytelnicze serce, to literacki geniusz i mistrzostwo w swoim gatunku. To niezwykła opowieść o czasach i pokoleniu, któremu życie położyło wiele kłód pod nogi. Oni byli jednak niezwykle dzieli i mocni. Nie poddawali się, a gdy przyszło zwątpienie podawali sobie nawzajem pomocne dłonie. Nie mieli psychologów, leków na poprawienie nastroju, nie korzystali z terapii. Wiedzieli, że muszą przetrwać i oswoić nową, jakże inną, rzeczywistość. Odnaleźć spokój mimo tęsknoty, która zadomowiła się w sercach na zawsze. Opisane na kartach książek postaci są przepiękne. Wyraziste, realne, z krwi i kości, które budzą podziw, szacunek i uznanie. Pokolenie tułaczy bez taryfy ulgowej, wyrwane z rodzinnego miasta, ścigane i szkalowane, ale też mające w głębi duszy marzenia i uczucia. Nie sposób ich nie kochać i bić im brawo, że nie stracili człowieczeństwa i dobroci mimo koszmarów jakie ich dotknęły. 

Powieść czyta się rewelacyjnie, a treść wyciska łzy, dotyka i otula. Po lekturze budzi się w sercu wiara w dobro, które złu się nie ugina, w przyjaźń i pomoc, w głębokie i bezinteresowne ludzkie relacje. To tytuł który dodaje siły w chwilach zwątpienia, budzi nadzieję, że mimo wszystkiego wokół nie wolno jej tracić ani zgubić. Cała seria wyrywa z realnego świata, przykuwa do innej rzeczywistości, pozwala odkryć inne życie, którego już dziś nie ma. Świat braków i trudów, który trzeba oswoić. To wyjątkowo przemawiająca historia, to zapis realnej przeszłości połączony misternie z literacką fikcją, który dokumentuje trudny czas. 
Moi Drodzy! Jeśli szukacie wyjątkowej serii, jeśli macie ochotę na powieść z historią w tle, jeśli chcecie poznać niezwykłe postaci i zajrzeć do przepięknego Lwowa, który dziś już taki nie jest zagłębcie się w trzy tomy Lwowskiej Opowieści. Czytelnicze niebo zagwarantowane. 
Moja ocena 
1000000 /10. 



 

poniedziałek, 26 maja 2025

Katarzyna Majewska - Ziemba "Gorzki smak rosolisu"

 



Wydawnictwo Replika
data wydania 2025
stron 400
ISBN 978-83-68364-33-0
Cykl Lwowska opowieść
Tom II

Można zrezygnować z wszystkiego oprócz marzeń

Z wielką przyjemnością wróciłam do Lwowa, jeszcze przedwojennego, i poznanych wcześniej postaci! Nie mogłam się doczekać by poznać dalsze losy utalentowanej Rebeki! Za sprawą drugiego tomu Lwowskiej opowieści mogłam je poznać. To były wyjątkowe chwile, to była niesamowita podróż do krainy i świata który stał mi się bardzo bliski. Tym razem tylko krótko był on wolny, targały nim niepokoje, ale i one nie powstrzymały toczącego się mimo wszystko życia, Lwowa, Reby i jej bliskich.

Talent Rebeki rozwija się błyskawicznie, a dziewczyna uczy się nowych umiejętności. Zmienia pracę i jeszcze bardziej rozwija słodkie skrzydła. Opracowuje receptury pralinek, lodów i likierów. Współpracuje z najlepszymi, publikuje w prasie swoje przepisy - staje kimś znanym i cenionym. Ale za plecami jej i całego świata czai się niebezpieczeństwo, która zagraża coraz mocniej i bardziej. Nastroje za sprawą zdarzeń i wiadomości robią się coraz bardziej minorowe. Czuć, że wojna mimo wszystko wybuchnie. Nikt jednak nie przypuszcza, że będzie gorsza niż poprzednia i dosłownie zdemoluje rzeczywistość przewracając ją do góry nogami. Ludzie gromadzą zapasy, ceny rosną a Reba robi to samo i z niepokojem patrzy w przyszłość. Najpierw wkraczają Rosjanie, przy których Żydzi są w miarę bezpieczni, ale po nich nastaje okupacja niemiecka, która okazuje się prawdziwym piekłem. Rebeka doskonale wie, co grozi jej rodzinie. Dzięki pomocy oddanej przyjaciółki podejmuje pracę w niemieckiej jadłodajni. Kolejnym ciosem wobec Żydów jest stworzenie getta. Baruch i jego rodzina nie mają innej opcji jak zmiana adresu... Czy uda im się przetrwać? Czy przeżyją wojenną zawieruchę, która przecież kiedyś musi się skończyć? Czy nowe uczucie jakie kiełkuje pomiędzy młodą dziewczyną a Michałem będzie miało szansę trwać? Zapraszam do lektury, która jest równie piękna jak tom pierwszy, ale o wiele smutniejsza...

Kolejna książka Katarzyny Majewskiej - Ziemby jest tak samo zachwycająca i wybitna jak jej poprzedniczka. Czyta się ją z ogromnym wzruszeniem i łzami w oczach. Jest w niej ogrom przeciwności, mnóstwo drastycznych scen, które składały się na wojenną mozaikę ostro godzącą w ludzkość. Rebeka i jej rodzina oraz przyjaciele muszą radzić sobie z koszmarną rzeczywistością, która nagle ich otacza swoimi mackami. Codziennością stają się problemy z żywnością, opałem, pracą, nękają aresztowania i wywózki, prześladowania i represje. Nikomu nie jest łatwo, następuje kryzys wartości, ale nawet w tym pozbawionym kręgosłupa moralnego świecie Rebeka nie traci marzeń i ma mnóstwo nadziei. W jej umyśle brzmi myśl, że to tylko stan tymczasowy, że to, co złe kiedyś minie i zły sen się skończy. Otaczają ją dobrzy ludzie, którym może ufać i gdzieś po drodze rodzi się nowe uczucie, totalnie inne niż to poprzednie. Rebeka dojrzewa, dorasta, brnie przez trudną codzienność, zmienia się. 

Ta treść to lwowski obraz wojennej zawieruchy, która jest zarazem wojną złożoną z dwóch okupantów. Akcja nie toczy się szybko, poszczególne sceny opisane są dokładnie i z precyzją w tempie slow motion po to, by w pełni zobrazować ówczesną rzeczywistość. To lektura ze smutnym wydźwiękiem w której drzemie nadzieja. Autorka nie skąpi w wymalowanych słowami scenach emocji i bolesnych obrazów co wywołuje łzy. Książka niesie też motto, by mimo wszystko nie zabijać własnych marzeń i planów, by się nie poddawać, by nie ulegać przeciwnościom losu, ale trwać przy swoim i czerpać z tego siłę. Rebeka uczy cierpliwości, uczy wybaczania, uczy wytrwałości. To piękna postać, to dziewczyna z krwi i kości pełna marzeń i motywacji dla świata. 
Wspaniale czytało mi się tę powieść. Żyłam jej treścią, chłonęłam tę lekcję historii, przeżywałam ją nie jak literacką fikcję, ale namacalną rzeczywistość. Bardzo gorąco polecam Wam ten tytuł. Z pewnością Was pochłonie od samego początku. 



czwartek, 30 listopada 2023

Soraya Lane "Córka z Kuby"



Wydawnictwo Albatros
data wydania 2023
stron 352
ISBN 978-83-6751-386-9
cykl Utracone Córki tom II


Ten cykl to saga nad sagami!


Będąc po lekturze drugiego tomu serii Utracone córki donoszę Wam, że ten cykl zawładnął mną bez reszty i rozkochał w sobie bez granic. Bardzo słusznie jest porównywany z powieściami Lucindy Riley i dorównuje im w literackim geniuszu. Lekturę pochłonęłam szybko i łapczywie, a jej klimat okazał się niepowtarzalny i bardzo urokliwy.

Jedna z londyńskich kancelarii prawnych jest miejscem, gdzie zmienia się raz na zawsze życie kilku osób . Każda z nich otrzymuje tajemnicze pudełko, które zawiera informacje o rodzinnych sekretach z przeszłości i ich drzewie genealogicznym. Jedną z zaproszonych do tego lokalu jest Claudia, młoda kobieta, której życie w krótkim czasie mocno zawirowało. Dziewczyna porzuciła pracę w finansach i rozstała się z chłopakiem. Informacje ukryte w pudełku to tropy, które zawiodły ją na egzotyczną Kubę by odkryć pochodzenie jej babci. Wskazówką, która miała pomóc był rysunek rodowego herbu, który ponoć należał do jej przodków. Czy Claudia odnajdzie swoich krewnych ? Czy spodoba jej się piękna wyspa? Czy zaintrygują ją losy urodziwej aczkolwiek nieszczęśliwej Esmeraldy? A może jej serce odnajdzie w tym zakątku świata tę wielką i jedyną miłość na którą czeka się całe życie?

Kochani, błagam sięgnijcie po tę niezwykłą i fenomenalnie nakreśloną historię wobec której mocniej zabije Wasze serce, a ona sama zapadnie Wam w duszę na długi czas. Jej fabuła elektryzuje, porywa i przenosi do świata w którym uczucia nadają życiu rytm. W tej rzeczywistości pójście za głosem serca jest jedyną słuszną drogą, a spotkana miłość czasem boli i przynosi łzy, ale nie można jej odrzucić. Historia Esmeraldy Diaz jest niesamowita i zagmatwana. Jako ukochana córka piękna kobieta powinna podporządkować się bezwzględnie ojcu i poślubić kogoś, kogo on zaakceptuje. Urocza Kubanka idzie jednak za głosem serca. Jej losy pokrywają się nieco z historią Claudii, którą życie zawiodło niespodziewanie na ostry życiowy wiraż. Dzieje tych dwóch kobiet przeplatają się i tworzą wybuchową, pełną emocji mieszankę, która elektryzuje, wbija w fotel i nie pozwala oderwać się od czytania. Wszystko w tej książce wydaje się realne, a jej fabuła nie skrzy od lukru i nienaturalnej słodkości. Sama historia łączy moc uczucia i życiowe tragedie bohaterów, którym przychodzi zmagać się z mocnymi ciosami od losu.

Ten tytuł ma bardzo wiele atutów. Nie sposób mu odmówić dynamicznej akcji pełnej zwrotów i niespodzianek oraz wyjątkowego klimatu. Ta historia pachnie egzotyką wyspy, jej pięknem i lokalną kuchnią oraz aromatem rodzinnych sekretów, które wywołują lawinę emocji, są odpowiedzialne za wypieki na policzkach i gęsią skórkę na ciele podczas lektury. Druga część cyklu nie ustępuje poziomem pierwszej i bardzo zachęca by sięgnąć po jej tom trzeci, który trafi do księgarń w pierwszym kwartale przyszłego roku.

„Córka z Kuby” to połączenie błyskotliwego romansu, książki obyczajowej i sagi rodzinnej, którą czyta się lekko i przyjemnie. Autorka udowadnia w niej, że ma lekkie pióro spod którego wychodzą rewelacyjne historie, w których przeszłość i teraźniejszość splatają się w ciekawy wzór. Z tytułu bije morał, że mimo ceny, którą czasem przychodzi zapłacić za miłość, warto kochać i dać się ponieść szaleństwu serca. Bohaterowie książki są wyraziści i różnorodni. Każdy z nich inaczej postrzega życie, odmiennie zachowuje się w pewnych sytuacjach, a to powoduje, że książka jest nietuzinkowa i oryginalna. Bardzo gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po prozę Sorayi Lane nawet wtedy, gdy nie jesteście wielbicielami gatunku, który ta powieść reprezentuje. Życzę przyjemnej lektury.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik  



 

czwartek, 15 kwietnia 2021

Magdalena Kawka "Powrót z piekła"

 



Wydawnictwo Prószyński i S-ka
data wydania 2021
stron 440
ISBN 978-83-8234-064-8

Nawet pobyt w piekle ma swój kres

Lektura drugiego tomu cyklu "Lwowska odyseja" autorstwa Magdaleny Kawki już za mną. Poziomem książka absolutnie nie odstępuje swojej poprzedniczce, a czytało mi się ją wyśmienicie. Moja zażyłość z bohaterami ogromnie się pogłębiła, a ja traktuję ich już jak starych, dobrych znajomych i marzę by kolejne, ostatnie już spotkanie z nimi miało miejsce jak najprędzej. Trzeba będzie jednak się uzbroić w cierpliwość do zimy. 

A co rozgrywa się w tym tomie?
Trwa okrutna wojna, która rozdzieliła rodzinę Lindnerów. Jej głowa, Gustaw został zesłany na Syberię. Trafia do łagru Smolnyj położonego daleko od cywilizacji, który otaczają bezkresne lasy tajgi. Mężczyzna nienawykły do pracy fizycznej pracuje przy ich wyrębie. W jego sercu płonie tęsknota za Lwowem i rodziną. List od Marianny traktuje niczym relikwię i czyta go, aż zna jego treść na pamięć. Warunki życia są okropne. Brakuje żywności, panują srogie mrozy, a świat skuty jest w okowach śniegu i lodu. Zewsząd atakują stada wilków, które wygłodzone nie wahają się zaatakować człowieka. Zesłańców trapią choroby i praca ponad ludzkie siły. Gustawa przy życiu trzymają myśli o bliskich. W niedoli i syberyjskim piekle kompana i towarzysza znajduje w osobie Akima, która opowiada mu wiele historii. Jedną z nich jest opowieść o Hartadze - pół człowieku, pół niedźwiedziu, który jest syberyjską legendą na miarę Yeti. 
Tymczasem we Lwowie następują spore zmiany. Po wybuchu wojny radziecko niemieckiej, gdy dwaj dotychczasowi koalicjanci rzucają się sobie do gardeł, zmienia się okupant. Po okowach radzieckich przychodzą faszystowskie. Terror w białych rękawiczkach nie jest wcale lepszy. Marianna na szczęście nie załamuje się. Staje się twarda i silna. Mocno stąpa po ziemi i robi wszystko, by chronić rodzinę i zapewnić jej jak najlepsze warunki egzystencji. Lilka po wielu miesiącach szczęśliwie wraca do domu. Znajduje w nim zmiany. Powrót na łono rodziny ogromnie ją cieszy, smucą wiadomości o śmierci pewnych osób i wieści o ojcu. Czasy są trudne, a kolejne ciosy spadają na głowy naszych bohaterów. Nic jednak nie trwa wiecznie. Nawet piekło...

Przeczytanie kolejnego tomu opowiadającego o losach rodziny Lindnerów i ich przyjaciół sprawiło mi prawdziwą przyjemność. Odpłynęłam do miejsc, w które zabrała nas Autorka i mocno przeżywałam to, co działo się na kartach książki. A działo się naprawdę wiele. Akcja obfitowała w różne sceny i obrazy, które dostarczyły mi emocji i wzruszeń. Autorka perfekcyjnie powiązała wydarzenia historyczne z losami swoich bohaterów, którzy wciąż się zmieniają. Chcą przeżyć i doczekać wolności, więc muszą walczyć o każdy dzień, posiłek, noc w własnym łóżku. Ich dusze twardnieją, hartują się i odpierają wciąż spadające na nich nowe przeciwności losu. W ich sercach drzemie wiele uczuć, a wśród nich nie umiera nadzieja na powrót do normalności, wolność i spokój. 

Magdalena Kawka perfekcyjnie oddaje zarówno klimat okupowanego Lwowa i realia życia pod niemieckim brzemieniem, jak i obraz Syberii, nieprzyjaznej, ale i pięknej w swoim okrucieństwie. Główni bohaterowie, kiedyś wydelikaceni przez spokojne i dostatnie życie, zdają egzamin z przystosowania się do okropnych i bezwzględnych warunków. Zmieniają się, jednak zło nie zatruwa ich serc i nie zmienia ich wnętrz. 

Mogłabym naprawdę długo myśleć i nie sądzę, bym znalazła jakiekolwiek minusy czy wady tej książki. Jedno co złe, to to, że się kończy i zostawia nas w niepewności co dalej. W tym miejscu wypada mi pochwalić Autorkę za styl, język, piękne i plastyczne opisy, czytelne przybliżenie świata syberyjskich zesłańców, wykreowanie wielu postaci drugoplanowych, które dodają fabule oryginalnego blasku i świeżości. To piękna książka, z którą naprawdę trudno było mi się rozstać. Oczarowała mnie syberyjska rzeczywistość i tajemnice. Rozczuliły losy młodych, którym przyszło nagle tak intensywnie żyć w morzu trosk. Powieść budzi wiele refleksji nad motywami ludzkich zachowań wobec śmiertelnych niebezpieczeństw. Książka przybliża fakty historyczne na przykładzie losów zwyczajnych ludzi od których życie zaczęło nagle wymagać ogromnie dużo serwując na dokładkę wiele złych niespodzianek. 
W trakcie lektury uroniłam łzę, wpadałam w nostalgiczny nastrój, cieszyłam się jak dziecko, gdy coś pozytywnego miało miejsce. Z niecierpliwością będę czekała na ostatni tom serii, która wędruje na półkę ulubionych pozycji w mojej biblioteczce. Gorąco Wam ją polecam i zapewniam, że podbije ona Wasze serca.  



poniedziałek, 16 listopada 2020

Lucyna Olejniczak "Apteka pod Złotym Moździerzem. Obca"

 



Wydawnictwo Prószyński i S-ka
data wydania 2020 
stron 720
ISBN 978-83-8169-297-7

Prequel jakich mało

Prequel kojarzył mi się z twórczością zagranicznych twórców. Nie czytałam do tej pory żadnego prequelu rodzimego pisarza. I nagle jako zagorzała fanka cyklu "Kobiety z ulicy Grodzkiej" przeczytałam, że Pani Lucyna Olejniczak napisała tego typu dzieło i będzie ono składało się z dwóch tomów. Na buzi zagościł uśmiech radości. Nowina, że znów zatopię się w klimat tej serii wprawiła w zachwyt. No i doczekałam się. Jestem po lekturze pierwszego z dwóch tomów, a dodam, że to dość gruba książka, której czytanie to prawdziwa przyjemność i czytelnicza uczta. 

Przenosimy się do Galicji. Polski nie ma na mapie świata. Jest rok 1831. Pod koniec września w małej wsi Bartkowice zapanowała zaraza. Przyniesiona przez wojska rosyjskie z Krymu choroba doprowadziła do izolacji tejże miejscowości. Jej mieszkańcom zabroniono opuszczania tego miejsca, które otoczono kordonem wojsk. Ludzi żyjących do tej pory spokojnie spisano na straty. By ocalić siebie i swoje nienarodzone dziecko jedna z mieszkanek Bartkowic postanowiła przekupić żołnierzy i uciec. Młoda kobieta będąca w ósmym miesiącu ciąży postanowiła posłużyć się mocą gorzałki i udać się do dworu w którym kiedyś służyła. Plan się udał, ale byli chlebodawcy odmówili Agnieszce pomocy. Głodna, zziębnięta i zrozpaczona miała jednak w tarapatach sporo szczęścia i trafiła do podkrakowskiego klasztoru sióstr benedyktynek. Tam znająca się na ziołach i leczeniu nimi kobieta znalazła dach nad głową, wikt i opierunek. Tam przyszło na świat jej dziecko. Córka, która okazała się zgodnie z przepowiednią zielarki osobą nietuzinkową i zdolną. Magda była dzieckiem żywym, odważnym i łaknącym wiedzy. W klasztorze odebrała dobrą edukację. Gdy osiągnęła odpowiedni wiek ksienia postanowiła odesłać ją do Krakowa pod opiekę swojego brata. Magda wyruszyła w nieznane by rozpocząć dorosłe życie. Pierwsze chwile w dużym mieście okazały się nieco trudne, ale sprytna i ciekawa świata dziewczyna szybko zadomowiła się w grodzie Kraka. Tam spotkało ją bardzo wiele przygód. Jeśli jesteście ciekawi jej losów koniecznie sięgnijcie po powieść, która na pewno zrobi na Was ogromne i pozytywne wrażenie oraz z łatwością podbije Wasze serce.

Cóż napisać o lekturze, o której słowo genialna to za mało? Jak właściwie oddać jej wybitny kunszt, klimat i piękno? Od samego początku zapisane przez Autorkę słowa przyjemnie mnie otuliły i zabrały do świata w kolorze sepii, w którym nie ma internetu i telefonów, nie ma na mapie świata Polski, ale żyją w nim dwie nietuzinkowe kobiety, które błyskawicznie skradły moje serce. Do obu poczułam ogromną sympatię i nić porozumienia. Bo owe bohaterki okazały się duszami nieustraszonymi, mężnymi, którym niestraszne spore tarapaty i kłopoty. Miały one w sobie coś zawadiackiego, coś z lwiej natury co pozwoliło im przetrwać i wyjść z podniesioną głową z różnych sytuacji. Zatapiając się w ich życie, ich perypetie, ich koleje losu straciłam poczucie czasu. Zapomniałam, gdzie się znajduję, bo odpłynęłam w tamte czasy. Rozstanie z książką, powrót do rzeczywistości był jednak nieunikniony i bolesny. Osłodził go fakt, że przecież przede mną jeszcze czytanie drugiego tomu, który oby ukazał się jak najszybciej.

Lucyna Olejniczak genialnie odwzorowała słowami odległe czasy. Autorka w swoim umyśle wykreowała wspaniałą historię, którą idealnie przeniosła na papier. Fabuła książki jest przemyślana, pełna zwrotów, a fakty historyczne zwinnie łączą się z tymi, które narodziły się w wyobraźni Pisarki. Efektem jest powieść od której ciężko się oderwać, a która czyta się na jednym wdechu. 
Jej bohaterowie są namacalni, prawdziwi, wywołują emocje, dają się lubić niczym dobrzy znajomi. Błyskotliwe dialogi dodają błysku. Nienużące opisy idealnie obrazują tło w którym rozgrywa się akcja. I tak bardzo łatwo oczami wyobraźni widzimy galicyjską wieś, benedyktyński klasztor czy ulice Starego Miasta w Krakowie, które są jedyne w swoim rodzaju. Tę powieść chłonęłam zachwycona, z rumieńcami i nieobecnym wyrazem na twarzy. Domownicy wiedzieli co za tym idzie, nikt nie śmiał przerwać mi lektury. Przeczytałam ją w dwa popołudnia i wieczory. To były wyjątkowe chwile i emocje. Lekturę polecam tym, którzy znają już cykl Kobiety z ulicy Grodzkiej i tym, którzy o nim jeszcze nie słyszeli. To przednia książka, która zasługuje na wielkie brawa. Otulcie się ciepłym kocykiem, otulcie się aromatem gorącego kakao i dajcie się zabrać do Galicji. Przygotujcie się na wyjątkowe chwile. Zaczytajcie się, zrelaksujcie i posmakujcie fenomenalnej prozy. Gorąco zachęcam. 

wtorek, 25 lutego 2020

Joanna Jax "Krzyk zagubionych serc"


Wydawnictwo Videograf
data premiery 25 luty 2020
stron 432
ISBN 978-83-7835-733-9
cykl Prawda zapisana w popiołach tom II

Wolność nie zawsze pozwala rozwinąć skrzydła

Nadeszły lata sześćdziesiąte XX wieku. Polska pozornie odetchnęła po koszmarze wojny. Wolność powinna cieszyć tych, co przeżyli, jednak wcale tak nie jest. Nowy ustrój bowiem daje tylko złudne poczucie autonomii, samostanowienia i podejmowania niewymuszonych wyborów. Tak naprawdę kraj jest zniewolony przez wschodniego sąsiada, a owo podporządkowanie jest mocno odczuwalne dla zwykłych obywateli, także bohaterów cyklu Joanny Jax „Prawda zapisana w popiołach”. Historia nadal wyraziście odciska piętno na codziennym życiu. Ustrój, partia i system pętają serca i sumienia ciężkimi okowami, uniemożliwiają postępowanie według tego, co podpowiada rozum, wybieranie tego, co podszeptuje serce. Życie nie oszczędza, zastawia pułapki, daje w kość, rzuca kłody pod nogi. Jak w takiej sytuacji toczą się dzieje poznanych postaci i ich najbliższych?
Szymek Wielopolski, który wykonuje zawód adwokata, nie zaznaje szczęścia w życiu osobistym. Za osiągniętą „małą stabilizację” płaci słoną cenę.
Nela Domosławska, marząc o pracy korespondentki zagranicznej, musi zapomnieć o tym, co mówi jej sumienie, odrzucić wyznawane ideały i podporządkować się obowiązującemu ładowi politycznemu oraz społecznemu. Jeśli chce spełnić swoje marzenia, nie może wychylać się przed szereg.
Błażej Piotrowski dzięki znajomościom i partyjnej nominacji zostaje dyrektorem. To stanowisko, zamiast go nobilitować w oczach własnych i innych, ciąży mu niczym kamień.
Alicja, mimo iż brzydzi się komuny i nienawidzi Sowietów, to dla nich pracuje, by pomóc Igorowi Łyszkinowi. Robi to, by spłacić wobec niego dług.
Mateusz po śmierci Samiry nie może odnaleźć spokoju w swojej duszy.
Kuba po wyjeździe do Londynu marzy o przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych – ojczyzny jazzu, który jest jego wielką miłością i pasją.
Joanna Jax po raz kolejny napisała doskonałą książkę. Powieść, w której można zaczytać się bez reszty. Powieść, która jest przepustką do odległych dla młodego pokolenia czasów, a która świetnie pozwala odczuć ich klimat i specyfikę. Nie brakuje tu emocji, niespodzianek i wartkiej akcji, która z łatwością przykuwa uwagę czytelnika. Losy dobrze znanych postaci są rewelacyjnie poprowadzone. Bohaterowie nie wydają się statyczni i bezbarwni – wciąż się zmieniają. Na ich charaktery mają wpływ przeżyte doświadczenia i wydarzenia historyczne, których są naocznymi świadkami. Autorka doskonale obrazuje zmiany ich psychiki, wpływ świata na zachowanie, wybory i decyzje.
Napisać dobrą powieść z historią w tle nie jest łatwo. Stworzyć kilkutomowy cykl, przeprowadzić ciekawie postacie przez wiele lat burzliwych dziejów i nie znudzić czytelnika – to wymagające talentu oraz kreatywności zadanie. Joanna Jax poradziła z nim sobie wyśmienicie. Kolejne spotkanie z lubianymi bohaterami okazało się doskonałą odskocznią od rzeczywistości, ciekawą podróżą w czasie i lekcją historii opowiedzianą na konkretnych przykładach.
Autorka tym tomem udowodniła, że jest dobrą znawczynią epoki, o której pisze, i potrafi świetnie nakreślić słowami świat, który tak gwałtownie zmieniał się w tamtym czasie.
To była naprawdę doskonała książka, z którą mile spędziłam czas. Jestem nią poruszona, a treść wyjątkowo do mnie przemówiła. Z utęsknieniem czekam na kolejny tom serii, a wam koniecznie polecam lekturę tych, które czekają już na was na półkach księgarń i bibliotek. Z pewnością się nie zawiedziecie.



niedziela, 21 lipca 2019

Ewelina Maria Mantycka "Słoneczniki po burzy"



Wydawnictwo Videograf
data wydania 2019
stron 352
ISBN 978-83-7835-669-1

Nic tak nie dodaje skrzydeł i siły, jak macierzyństwo 


Jako miłośniczka sag rodzinnych nie mogłam ominąć pierwszego tomu serii „Saga rodziny z Ogrodowej”, który jest debiutem literackim pani Mantyckiej. Ciekawy opis i okładka skutecznie zachęciły mnie do poznania historii, która bardzo szybko zawładnęła moim umysłem i sprawiła, że zaczytałam się na amen.
Współczesna polska wieś. Prowincja, gdzie stoi pewien dworek mający swoją historię. Staje się on schronieniem dla młodej kobiety, która wraz z córką przeszła istne piekło. Kilka lat wcześniej nic tego nie zapowiadało. Miało być szczęśliwie i kolorowo. Miał być ślub, dzieci, miłość do grobowej deski i same pogodne dni. Niestety szybko okazało się, że mąż Liliany to istny tyran, despota i kat. Człowiek, który jest zdolny do najgorszego. Pięć długich toksycznych lat, morze łez, utrata nienarodzonego dziecka, przemoc fizyczna i psychiczna, znęcanie się nad córką, wyzwiska i ciosy sprawiły, że Lilka stała się wrakiem kobiety. Niepewną siebie istotą tkwiącą w bardzo toksycznej relacji małżeńskiej. Na szczęście posiadanie dziecka przywróciło matce ostrość widzenia i dodało sił do ucieczki od człowieka, który nie potrafił kochać i szanować najbliższych. Przyjazd w rodzinne strony okazał się balsamem na zranione serca. Tu też pojawił się mężczyzna z przeszłością, który stracił głowę dla Lilki i jej córeczki. Czy po traumie szczęście jest jeszcze możliwe? Czy są szanse na normalne życie i miłość?
Nawet jeśli półki waszych biblioteczek pękają w szwach, musicie znaleźć w nich miejsce na ten tytuł i koniecznie go przeczytać. Ta lektura idealnie sprawdzi się na plażę i urlop, na czytanie na balkonie i w domowym zaciszu. Jeśli oczekujecie ciepłej, rodzinnej, ale i dynamicznej historii, to będzie strzał w dziesiątkę. Magia jej klimatu sprawi, że czytanie będzie prawdziwą przyjemnością i relaksem. To bardzo mocno chwytająca za serce opowieść, w której wiele się dzieje. Postać głównej bohaterki narysowana jest w sposób niezwykle prawdziwy i przemawiający do wyobraźni. Autorka pokazuje oblicze kobiety, która choć poturbowana, zbiera siły i walczy. Walczy przede wszystkim o szczęście ukochanego dziecka, które niestety do tej pory nie zaznało dziecięcej sielanki i beztroski. To właśnie bycie matką wyrywa Lilę z odrętwienia i marazmu, otwiera jej oczy na brutalną rzeczywistość, ponagla do buntu i przerwania horroru. Lilka jest symbolem wielu kobiet, które muszą pokonać ogromne przeszkody, by wrócić z piekieł.
Prowincja w powieści ukazana jest w sposób dość sielankowy i ciepły. Jest miejscem, gdzie wraca chęć do życia. Również za sprawą rodziny, która jest niczym opoka w odnalezieniu siebie po koszmarze małżeńskiego piekła.
Miłość spada niespodziewanie. Nieproszona i niewyczekiwana. Ewelina Mantycka świetnie pokazuje słowami, że tak często w życiu bywa. Mimo ciężkiego bagażu na barkach, nie należy zamykać przed nią drzwi swojego serca. To uczucie naprawdę deficytowe i nie powinno nas ominąć.
Klimat tej sagi mnie porwał. Oddzielił od tego, co wokół mnie, i umieścił w literackich realiach. Zakończenie sprawiło, że chciałabym natychmiast przeczytać, co dalej spotka poznane w lekturze osoby. To naprawdę doskonały, mający wiele walorów debiut, który czyta się lekko i przyjemnie. Jeśli ktoś przepada za sagami rodzinnymi, szybko się tą historią zauroczy. Próżno szukać tu schematyczności i przewidywalności. Wszystko jest namacalnie prawdziwe i dokładnie takie, jak w realnym świecie. Są trudne wybory, są znaki zapytania, są nieprzewidziane okoliczności i zaskakujące sploty wydarzeń. Są codzienne problemy i małe radości. Ta powieść kradnie serce szybko i podstępnie. Gorąco zachęcam do poznania losów Rozalii Żmudzkiej i jej potomnych. Z pewnością będziecie zachwyceni.

piątek, 12 lipca 2019

Edyta Świetek "Przeminą smutne dni"


Wydawnictwo Replika
data wydania 2019
stron 384
ISBN 978-83-7674-751-4
Cykl Nowe Czasy
 tom II

Smutek też ma swój początek i koniec

Lata 90-te były jak smakowanie słodko-gorzkiej pigułki. Bardziej gorzkiej niż słodkiej.
Po zmianie ustroju, po obaleniu komunizmu nowy ład okazuje się daleki od ideału. Z upływem czasu pokazuje on swoje wady i złe strony. Bezrobocie, drożyzna, brak perspektyw, niepewność jutra, brak stabilizacji, rozczarowanie działaniami polityków, afery i oszustwa osaczają i tych zwyczajnych zjadaczy chleba i tych, którym udało się zarobić trochę więcej. Panuje chaos i kręgi zatacza rozżalenie. 

W nowych czasach musi odnaleźć się rodzina Szymczaków i Pawłowskich. Pokolenie, które tuż po wojnie zasiedliło Nową Hutę jest już w wieku emerytalnym. Najmłodsi w rodzinie nie mają łatwo. Dorosłość przynosi problemy, zawody i konieczność niełatwych wyborów. Wioletta kończy muzyczną karierę, zostaje porzucona przez ojca swojego nienarodzonego dziecka i musi pogodzić się z samotnością. Na szczęście ma obok siebie rodzinę i życzliwe osoby. Gosia ma coraz poważniejsze problemy ze zdrowiem. Boryka się z anoreksją, brakiem akceptacji ze strony szkolnych rówieśników, traci najlepszą przyjaciółkę i przeżywa koszmar przez Bolesława. Marek choć ma wartościową dziewczynę jest w szponach nałogu. Renatę, którą kocha nocą na krakowskiej ulicy spotyka traumatyczne przeżycie, które kładzie się na zawsze na życiu jej i jej partnera. Świat Pawła i jego byłej żony Anny rozsypuje się w pył gdy na światło dzienne wychodzą jego nielegalne interesy. Świat bezlitośnie pędzi gdzieś do przodu, a my czytelnicy mamy okazję na powrót do szalonych, niepewnych i nieprzewidywalnych lat 90-tych XX wieku i przeżycia tych dni na nowo wraz z bohaterami serii...

Jest zachwycona jak świetnie Pani Edyta kontynuuje w kolejnej powieści losy bohaterów z familii Szymczaków i Pawłowskich. Z jakim pomysłem, świetnym umieszczeniem w konkretnej epoce wplata w ich życie wydarzenia historyczne, ekonomiczne i społeczne. Każdy z rozdziałów rozpoczyna się fragmentem muzycznego hitu tamtej epoki co jeszcze bardziej nastraja i pobudza wspomnienia. Czytanie zatem było formą podróży w czasie i znakomitej rozrywki. Powieść przeczytałam szybko i z prawdziwą przyjemnością. Jej lektura mocno mnie wzruszyło, bo nie brakło chwil trudnych i bardzo smutnych, które potwierdzają tezę, że życie to nie bajka. Uroniłam łzy nad dramatem Wiolki, żal mi było Marka, który totalnie w życiu zabłądził. Fabuła książki jest niezwykła, pełna klimatu czasów, które były po chwilach euforii niczym zimny i nieprzyjemny prysznic. Mocno zżyłam się z tym tytułem. Chciałam by długo nie dotrzeć do ostatniej strony i jak najdłużej gościć w nowohuckich domach ulubionych postaci. 
Autorka serii Nowe Czasy dowodzi, że życie przeciętnych ludzi może być piękne i bolesne, bogate w treść i niekiedy łatwo się urywa. Przedstawiony świat jest bliski każdemu, kto żył w tym okresie i musiał adaptować się do nowych reguł.
Jaka jest ta powieść? 
Bezdyskusyjnie prawdziwa, pełna przeróżnych emocji, napisana z talentem i dopracowaniem najdrobniejszych szczegółów, przemyślana i chwytająca za serce. Z pewnością tym, którzy są fanami pióra Edyty Świętek nie muszę jej polecać. Tym, którzy go jeszcze nie zasmakowali gorąco rekomenduję i z serca polecam przeczytanie książek o Szymczakach i Pawłowskich. 

sobota, 27 kwietnia 2019

Joanna Jax "Druga strona nocy"


Wydawnictwo Videograf
data wydania 2019
stron 430
ISBN 978-83-7835-700-1


Dopóki się żyje, wszystko jest możliwe

Na trzecie, a zarazem ostatnie spotkanie z bohaterami sagi „Zanim nadejdzie jutro” czekałam z ogromną niecierpliwością. Byłam szalenie ciekawa, czy wszystkim uda się spełnić marzenie powrotu do ojczyzny i odnalezienia spokoju. Okaleczonym, zranionym i odartym z godności byłym zesłańcom te plany wydawały się często nierealne i niemożliwe do realizacji. Los pozwolił im rozpocząć podróż ku Polsce. Ta jednak okazała się diametralnie innym krajem od tego, który pozostawili i który istniał już tylko w ich wspomnieniach.
Z chwilą wybuchu wielkiej wojny ojczyźnianej sybiracy z ludzi zakutych w kajdany stali się ludźmi wolnymi. Wolnymi, ale bezdomnymi, marzącymi o powrocie w rodzinne strony. Mordercza praca, głód i choroby mocno przetrzebiły szeregi zesłanych w głąb Związku Radzieckiego. Ci, którym udało się przeżyć, rozpoczęli tułaczkę ku Polsce. Nina, Apolonia, Grzegorz, Gabriela i Błażej – bohaterowie o złamanych sercach i życiorysach – po zrzuceniu kajdan rozpoczęli podróż ku ich wytęsknionej ziemi obiecanej. W zranione dusze wróciła nadzieja, która tliła się słabym, aczkolwiek z każdym dniem silniejszym płomieniem. Wieloetapowa, licząca setki kilometrów podróż okazała się trudna i pełna niepewności oraz znaków zapytania. Zwykli ludzie odarci z godności, upokorzeni i zdeptani, zdali jednak egzamin z człowieczeństwa na piątkę. W ich sercach nie zabito ludzkich odruchów. W trudnym wojennym czasie narodziły się też nowe, nieśmiało kiełkujące uczucia, które wystawione były na wiele ciężkich prób. Losy opisanych postaci są zawiłe i dramatyczne. Na zmizerowanych i utrudzonych twarzach zaczął pojawiać się uśmiech, w serca zaczęła wlewać się nadzieja na normalność i odnalezienie szczęścia mimo przeżytych tragedii. Narodziło się pragnienie walki o wolną Polskę. To stanowi fundament fabuły książki, którą czyta się ze wzruszeniem i atencją, rozrzewnieniem i łzami w oczach. Pojawiają się też sceny pełne radości i humoru, cieszenia się życiem, choć nie jest ono usłane różami.
Lekturę czyta się na jednym wdechu, a jej treść dogłębnie przemawia i uczy trudnej XX-wiecznej historii. Czytaniu towarzyszą ogromne emocje. W fabule nie brak wstrząsających momentów, zawirowań i niespodzianek. Autorka perfekcyjnie oddała dramatyczne losy zesłańców, których tułaczka okazała się niezwykle trudna. Równie trudna, jak pobyt w łagrze.
Joanna Jax wspaniale poprowadziła losy poszczególnych bohaterów. Pokazała ich dramaty i radości, rozterki i wahania. Ta powieść to tytuł o miłości i przyjaźni, o bohaterstwie i kształtowaniu osobowości, na którą olbrzymi wpływ mają historia i przeżyte koszmary. Książka wyraziście, niczym historyczny dokument, obrazuje dramat tysięcy ludzi, których świat w wyniku wojny i jej konsekwencji obrócił się w pył i nigdy się nie odrodził.
Ta powieść z pewnością nikogo nie rozczaruje, dostarczy niesamowitych wrażeń i wciągnie do rzeczywistości, w której nie ma miejsca na beztroskę. Kto szuka perfekcyjnej serii z historią w tle, może bez wahania sięgnąć po tę trylogię. Wszystkie jej tomy są ze sobą idealnie powiązane. W każdym z nich dołożono wszelkich starań, by pokazać na przykładzie fikcyjnych bohaterów prawdziwe zdarzenia historyczne, o których przez wiele lat milczano i które ukrywano. Poszczególne części są napisane na tym samym fenomenalnym poziomie. Wszystkie, nawet te najbardziej poboczne wątki doskonale ze sobą współgrają. Styl i język zasługują na uznanie. Na wysokim poziomie są opisy i dialogi. Cykl czyta się świetnie, a dla miłośników sag z historią w tle to lektura wręcz obowiązkowa. Polecam nawet najbardziej wymagającym czytelnikom, bo to prawdziwe arcydzieło. Nawet najwyższe oceny nie oddadzą geniuszu tej prozy. Koniecznie przeczytajcie.

piątek, 4 stycznia 2019

Joanna Jax "Ziemia ludzi zapomnianych"




Wydawnictwo Videograf
data wydania 22 stycznia 2019
stron 400
ISBN 978-83-7835-699-8

Relacja z piekła na ziemi

Akcja drugiego tomu cyklu „Zanim nadejdzie jutro”, zatytułowanego „Ziemia ludzi zapomnianych”, rozgrywa się w latach 1940-1942. Europa znalazła się w szponach wojny. Polska po 17 września 1939 roku została rozerwana przez dwóch okupantów. Wilno i okolice znalazły się w rękach Związku Radzieckiego. Stalin nakazał rozprawić się z Polakami nader srogo. Polscy oficerowie trafili do Kozielska, Ostaszkowa, Katynia. Ich rodziny, a także rzesze polskich patriotów bydlęcymi wagonami musiały udać się w podróż z „biletem w jedną stronę” – na Syberię.
Na nieludzką ziemię zostali wywiezieni także wykreowani przez Joannę Jax bohaterowie wspaniałej serii „Zanim nadejdzie jutro”. Wyrok był taki sam i dla bogatych, i dla biednych. I dla młodych, i dla starych. Nie liczył się majątek, pochodzenie ani status rodzinny. W bydlęcym wagonie, w nieludzkich warunkach wszyscy stali się równi. Równi w bólu i płaczu, rozpaczy i żalu, tęsknocie za domem i rodziną.
Choć byli różni, przyszło im spędzić razem długie dni w urągających godności warunkach. Choć chcieli żyć, nie wszystkim było dane życie. Choć mieli mało, zostali pozbawieni nawet osobistych drobiazgów. Choć nie wszyscy nawykli do pracy, musieli ciężko pracować za marne wynagrodzenie wystarczające tylko na głodowe racje byle jakiego jedzenia. Choć było im potwornie ciężko, trwali, marząc o wolności i powrocie do domu. Choć zostali odarci z resztek godności, trwali, bezgłośnie modląc się o każdą chwilę życia. Choć ich szeregi się przerzedzały, walczyli o każdy dzień.
Nie sposób wyrazić słowami tego, co przyszło przeżyć Ninie, Pawłowi czy Błażejowi. Na myśl o ich życiowej drodze do oczu napływają łzy. To, co zgotował im los i źli ludzie, miało smak piołunu. Ich syberyjskie losy były jak niekończąca się droga krzyżowa. A gdy do zesłańców dotarły w końcu pomyślne wieści, nie mogli w nie uwierzyć. Bo przez ich katorżnicze życie wolność wydawała się czymś równie nierealnym jak sztuka latania.
Joanna Jax w drobiazgowy, wyczerpujący i nader wymowny sposób pokazała piekło, jakie zgotowano naszym rodakom na Syberii. Tam moralność umarła śmiercią tragiczną, tam bestialsko zabito nadzieję. Tam doświadczyli oni tylko głodu i bezsilności wobec świata, który okazał się kalwarią. Lektura ta niezwykle wzrusza i przemawia wprost do serca. Pokazuje sceny, które pozostaną w duszy na zawsze. Woła wręcz o pamięć o tych, którzy na wieczność zostali w obcej ziemi, nawet bez krzyża na mogile. Ta opowieść o losach zwyczajnych ludzi, których zesłano na dno piekła, to lektura, od której trudno się oderwać i o której trudno będzie zapomnieć.
Podobnie jak jej poprzedniczka, książka ta ma wiele atutów. Autorka dopracowała ją w najmniejszych szczegółach. Efektem jej pracy i talentu jest tytuł ukazujący prawdę, o której wiele lat milczano, którą starano się wymazać. Fakty historyczne przedstawione w fabule splatają się z losami bohaterów. Dzięki temu obraz jest wiarygodny, przejmujący i prawdziwy. Czytając, czułam ich beznadzieję i rozpacz, bo bohaterowie stali mi się bliscy niczym dobrzy znajomi. Genialny zamysł i mistrzowskie przedstawienie zasługują na to, by ta literacka lekcja historii trafiła do wielu serc, bo dzięki niej pamięć o ofiarach stalinizmu będzie trwała wiecznie.
Gorąco polecam twórczość Joanny Jax. To współczesna proza z najwyższej półki, którą można ocenić tylko i wyłącznie w kategoriach arcydzieła.

środa, 3 października 2018

Joanna Jax "Podróż do krainy umarłych"



Wydawnictwo Videograf
data wydania 2018
stron 400
ISBN 978-83-7835-677-6
cykl Zanim nadejdzie jutro
tom I

Miłość ma na oczach bielmo, ale życie bez niej jest nic nie warte

Dla miłośników sag rodzinnych i swego talentu Joanna Jax przygotowała nowy cykl. Jego pierwszy tom trafi do rąk czytelników w październiku. „Podróż do krainy umarłych” to książka wyborna, która opowiada o czasie trudnym i bolesnym, a jej akcja rozgrywa się głównie na Kresach Wschodnich w latach 1937-1940. W tym okresie Europa stanowiła wrzący tygiel, w którym temperatura osiąga apogeum i lada chwila może skutkować wojną. Wschodnie rubieże Polski również są miejscem niespokojnym. Narodowości, które żyją obok siebie, nie są sobie życzliwe. Niekiedy dochodzi do słownej wymiany zdań, innym razem w ruch idą pięści. W tym niespokojnym świecie trzeba żyć i pracować, dbać o dom i o to, by było co jeść. Bogatym jest łatwiej i lżej. Biedni muszą się nieźle napocić, by pokonać głód i mieć się w co odziać w czasie chłodów.
Bohaterami powieści są ludzie wywodzący się z różnych środowisk, bogaci i biedni, rodowici mieszkańcy Wileńszczyzny i ci, którzy przyjechali tam szukać swego szczęścia. Kobiety, mężczyźni i dzieci. Młodzi i starzy. Łączy ich jedno – są Polakami i patriotami. Ich życie różnie się układa. Przyjaźnią się, kochają i nienawidzą. Chcą cieszyć się życiem i szukać swojej drogi. Ich kręte ścieżki przecinają jednak wydarzenia historyczne. A wtedy emocje czytelnika sięgają zenitu.
Nina, pochodząca z Krakowa aktorka, szuka w Wilnie sławy i możliwości grania wielkich ról. Paweł leczy jej kontuzję i zyskuje coś więcej niż tylko wdzięczność pacjentki. Jakub przyjeżdża z Warszawy, by starać się o posadę saksofonisty w orkiestrze i grać, umilając innym posiłki, ale musi podjąć pracę w charakterze kelnera. Fryderyk i Berenika Domosławscy próbują wychować niesforną córkę, która jest niczym żywe srebro i miewa piekielne pomysły. Nastoletni Błażej, niezbyt skory do pracy, musi utrzymać siebie i niewidomego dziadka. Kapitan Kącki wraz z żoną wychowują zaś dwie prawie dorosłe córki, które niekiedy kłócą się o przystojnych kawalerów. Laura Przebindowska, najlepsza partia z wyższych sfer, gustuje w tych niżej urodzonych i ma nieokiełznaną osobowość. Wszystkie te postaci poznajemy w przededniu wojny. Ich życie jeszcze jest w miarę spokojne, choć nie brak w nim zawirowań. Prawdziwe trudy nastaną wtedy, gdy pokój zakłócą Hitler i Stalin...
Książka ta stanowi porywającą lekturę, dla której traci się głowę już po kilku zdaniach. Wyobraźnia pracuje na wysokich obrotach, a czytaniu towarzyszy wrażenie, jakby opisanych bohaterów znało się od dawna. Ich sylwetki wydają się żywe i dynamiczne. Każdy ma ciekawą osobowość, kocha ojczyznę i jest świadomy swojej tożsamości. Za to przyjdzie im jednak zapłacić wysoką cenę i doświadczyć piekła na ziemi. Historia naznacza bowiem los każdego z nich.
Przedstawione sceny są bardzo realistyczne i doskonale oddają atmosferę tamtych czasów i miejsc. Kresy mają niepowtarzalny, uroczy klimat, przepełniony melancholią i tęsknotą za światem, który wraz z wojną odszedł na zawsze. Książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Daje nam ona możliwość poznania tamtej rzeczywistości, panujących wtedy stosunków społecznych, kultury i światopoglądów. Przypomina, jak wyglądała kiedyś Polska, jak żyli nasi rodacy, jak wyglądał świat międzywojenny daleko od Krakowa czy Warszawy. Jak bohaterowie z różnych warstw społecznych przez wojnę stali się wszyscy osobami prześladowanymi, poniżanymi i zabijanymi za to, że byli Polakami. Wielu scenom towarzyszą wzruszenie i łzy.
Joanna Jax znów udowodniła, że ma ogromny talent literacki i wspaniałą wyobraźnię, dzięki której powstają wybitne książki. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, który ukaże się na początku przyszłego roku. Z całego serca polecam Wam lekturę tę książki, która moim zdaniem zasługuje na miano arcydzieła.

środa, 20 czerwca 2018

Edyta Świętek "Powiew ciepłego wiatru"



Wydawnictwo Replika
data wydania 2018
stron 496
ISBN 978-83-7674-700-2
seria Spacer Aleją Róż tom V

Powieść o rozczarowaniu 

Wszystko, co dobre niestety ma swój koniec. Dotyczy to także ulubionych serii książkowych. Saga nowohucka autorstwa Edyty Świętek liczy pięć tomów. Za mną lektura całego kompletu, przy czym ostatnia część tej znakomitej opowieści okazała się najbliższa memu sercu i zabrała mnie w sentymentalną podróż. Lata, w których rozgrywa się jej akcja (1977-1990) to czasy których byłam naocznym świadkiem jako przedszkolak i uczennica szkoły podstawowej. Właśnie dlatego tak emocjonalnie przyjęłam opisane wydarzenia i perypetie rodziny Szymczaków, która stała mi się bliska jak własna.
Socjalizm ma się źle, a jego założenia zdecydowanie się nie sprawdzają. Ludzie mają dość. Po chwilowym polepszeniu dzięki polityce życia na kredyt Gierka, nadchodzą ciężkie czasy. Czasy kryzysu, podwyżek, kolejek i totalnego braku wszystkiego poza octem. Żywność i inne dobra stają się reglamentowane, a to wywołuje opór klasy robotniczej i nie tylko. Także w Nowej Hucie zaczyna wrzeć jak w tyglu. Robi się niespokojnie, a władza nie potrafi przyznać się do błędów i zaczyna tłamsić demonstracje oraz strajki. A nasi bohaterowie? Ci, którzy przyjechali do najmłodszej dzielnicy Krakowa i budowali w pocie czoła pomnik socjalizmu przeżywają jesień życia. Mają dorosłe dzieci, a na świecie pojawiają się ich wnuki. Starość nie zapowiada się jednak spokojnie, a życiowe bilanse nie są zbyt korzystne. Przychodzi nostalgia, żal młodości, która upłynęła na ciężkiej pracy i nie przyniosła obfitego plonu. Życie nie rozpieszcza, a przyszłość jawi się w niezbyt przyjaznych kolorach.
Szymczakowie i Pawłowscy są reprezentantami pokolenia, które w dużej mierze oszukano. A oni sami budowali ustrój, z którym zarazem walczyli. Pokolenie ich dzieci zdecydowanie podniosło głowy w walce o zmiany i prawdziwą wolność. Ta nadeszła, ale okazała się nie tak piękna, jak się spodziewano.
Ostatni tom tego cyklu to powieść o rozczarowaniu. O walce i gorzkim smaku nie porażki, a zwycięstwa. O tym, że spełnione marzenia nie zawsze okazują się tym, czego chcieliśmy. Fabuła idealnie odzwierciedla opisane czasy. Pokazuje ich szary koloryt i przejaskrawione barwy wywalczonej zmiany, która szybko okazała się brutalna i równie niesprawiedliwa.
Powieść wzrusza, zapiera dech w piersiach i nastraja bardzo nostalgicznie oraz melancholijnie. Dużo w niej smutnych scen, dużo wątków kończy się bez happy endu. Walka okazuje się często bojem z wiatrakami. Jednostki płacą olbrzymią i osobistą cenę. Autorka uwieńczyła swój cykl w sposób doskonały i świetnie podsumowała życie i trud pokolenia, które odważnie walczyło z komunizmem.
Ten tom czytałam z wielką tęsknotą. Była to niesamowita podróż do lat dzieciństwa, które mimo szarości miało swój urok i smak. Nie obyło się bez łez, odsłuchania wspomnianych w tekście utworów muzycznych i obejrzenia zdjęć Nowej Huty z tamtych lat. Po przeczytaniu ostatniego zdania nadszedł smutek z powodu pożegnania ulubionych bohaterów i miejsc, które stały się bliskie.
Ta pięciotomowa saga to wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju cykl, który zasługuje na uznanie i wielkie brawa. To ambitna seria pełna prawdziwej historii i skomplikowanych ludzkich losów. Gorąco polecam te książki zakochanym w sagach i lubiącym doskonałe lektury obyczajowe w których ton fabule nadaje autor i historia.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Joanna Jax "Zemsta i przebaczenie. Rzeka tęsknoty"


Wydawnictwo Videograf
data wydania 2017
stron 416
ISBN 978-83-7835-536-6

Wojna jest źródłem z którego wypływa rzeka tęsknoty

Wojna powoduje wiele potwornych wydarzeń, wyzwala zło i sprawia, że negatywne uczucia i emocje biorą górę nad tymi dobrymi. Wśród nich jest również tęsknota, która męczy i dręczy m.in. bohaterów trzeciego tomu popularnej sagi pióra Joanny Jax "Zemsta i przebaczenie". Jego akcja rozgrywa się w latach 1942-1943. To czas w którym ludzie w całej Europie tracą nadzieję na rychłe zakończenie działań zbrojnych. W tym wojennym piekle jakoś trzeba żyć, walczyć o kolejny dzień, mijać się ze śmiercią i unikać choćby takich pułapek jak łapanki czy aresztowania. 
Trzecie spotkanie z ulubionymi bohaterami poznanymi we wcześniejszych tomach okazało się nie lada gratką, ale była to też niezwykle wymowna lekcja historii. Śledząc losy zwykłych ludzi łatwo bowiem dostrzec prawdziwe oblicze wojny. Jej tragizm i okrucieństwo, które dotyka zwłaszcza tych najsłabszych. I tu wspomnę postać Szymka - podopiecznego Lewina, którego postać i czyny tak mocno chwyciły mnie za serce, tak bardzo poruszyły i perfekcyjnie pokazały jak konflikt zbrojny wpływa na psychikę dziecka. A co się działo u innych bohaterów z pierwszego planu?

Julian i Alicja ukrywają się  po ucieczce mężczyzny z Pawiaka i zabójstwie kochanka Alicji Martina Grossa. Choć są w poważnych tarapatach ich uczucie rozkwita. Owocem tego związku jest ciąża, która bardzo cieszy zakochanych. Alicja nie potrafi jednak biernie czekać na narodziny dziecka i chce wrócić do czynnej służby w podziemiu. Mimo wojny jest bardzo szczęśliwa nosząc pod sercem dziecko ukochanego. Los jednak okazuje się wobec tej pary bardzo okrutny...
Hanka z Nadią mieszkają w Magnuszewie. Wraz nimi jest Irenka, która poznaje tam swojego przyszłego męża Kazimierza. Igor Łyszkin realizuje kolejne szpiegowskie misje - udaje się do Kijowa i wciela w skórę niemieckiego żołnierza schwytanego do niewoli. Adrianna żyje z Emilem i ich synkiem Karolem. Emil jednak traci głowę dla Renatte Zoll, a Ada poznaje Kamila Grotowskiego dla którego rzuca ojca swego dziecka. Jednak i jej szczęśliwe życie nie jest pisane...

Trzeci tom okazał się równie doskonały jak książki wcześniej wydane w tym cyklu. Szczególnie wstrząsnęły mnie obrazy oblężonego Leningradu jak i warszawskiego getta i warunków życia w nim ludności żydowskiej. Lekturze wielokrotnie towarzyszyły łzy i ogromne wzruszenie. Autorka niezwykle plastycznie splotła prawdziwe wydarzenia w życie wykreowanych przez siebie postaci. Akcja powieści jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Motywem przewodnim w fabule jest tęsknota. Bohaterowie zmęczeni wojną tęsknią za spokojem, normalnością, zwyczajnym życiem, ale i tymi którzy zaginęli i odeszli. Brak im normalnego jedzenia, męczą naloty gestapo, wykańcza niepewność jutra. Trudno cieszyć się życiem, gdy brakuje żywności, lekarstw, pewności, że uniknie się aresztowania czy wywózki do obozu. Wojna zmienia charaktery, łamie dusze, odbiera normalność. A jednak ludzie stłamszeni i zmęczeni znajdują w sobie wciąż nowe pokłady sił by iść do przodu, walczyć, odżywają w nich ludzkie uczucia i dawne przyjaźnie. Bohaterowie zmieniają się obciążeni balastem tego, co dzieje się wokół. Przechodzą metamorfozy na lepsze i gorsze. 
Joanna Jax nie krytykuje, ale i nie chwali. Pozwala sobie na pokazanie prawdziwego oblicza wojny i jej wpływu na poszczególnie jednostki. Pozwala nam zobaczyć tamtą rzeczywistość z różnych stron - oczami wrogów i przyjaciół, kobiet i mężczyzn, charakterów które nie są do końca ani czarne ani białe a zakurzone wojennym pyłem. I to jest moim zdaniem wielkim walorem tej lektury. 
To doskonała saga i dlatego gorąco ją polecam. Z każdym tomem jestem coraz mocniej w niej zakochana. Ciekawa tomu czwartego zachęcam do lektury i wracam do wojennej rzeczywistości z "Morzem kłamstwa". Wrażenia oczywiście wkrótce na blogu.